Czy Kolbuszową pokryje sieć solarów?

Taki widok w Czechach i Niemczech nie jest wcale rzadkością. Fot. Archiwum

KOLBUSZOWA. Farmy solarne są tańsze, bezpieczniejsze i mniej inwazyjne w krajobraz.

Paweł Michno uważa, że Kolbuszowa powinna pójść w kierunku pozyskiwania energii ze słońca, zdecydowanie podkreślając, że jest przeciwny instalacji na terenie gminy farm wiatrowych. – Uważam, że solary byłyby o wiele korzystniejsze niż wiatraki, z wielu względów. Jest to metoda mniej inwazyjna w krajobraz, tańsza w inwestycji i w utrzymaniu, nie wzbudziłaby też tylu głosów przeciwnych – wylicza zalety farm solarów.

Paweł Michno, radny, a zarazem prezes Kolbuszowskiego Klubu Turystycznego “Salamandra”, na ostatniej sesji Rady Miejskiej podzielił się swymi wrażeniami z podróży do Wiednia. – Przejeżdżając przez Czechy, prawie nie uświadczyłem widoku wiatraków – wspomina. – Za to były kilkuhektarowe farmy solarów, czyli ogniw fotowoltaicznych. Mam wrażenie, że nasi południowi sąsiedzi poszli właśnie w tym kierunku.

- Są to farmy, które powstają na terenach lekko nachylonych w kierunku płd.-wsch., bo takie rozwiązanie byłoby najlepsze dla tego typu ogniw – zaznacza Michno.
Burmistrz Jan Zuba przekonuje, że już teraz gmina stara się pozyskiwać energię ze słońca. – Ubiegamy się o dofinansowanie budowy ogniw fotowoltaicznych na obiekcie krytej pływalni w Kolbuszowej. Chcemy też uzyskać dotację na instalację kolektorów słonecznych na budynku wielofunkcyjnym przy ul. Wolskiej. Chcemy tam podgrzewać ciepłą wodę do natrysków dla sportowców, korzystając właśnie z energii słońca – dodaje Zuba.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.