Czy komitet prezydenta Ferenca i policja złamały ciszę wyborczą?

Ireneusz Dzieszko zarzuca łamanie ciszy wyborczej nie tylko komitetowi prezydenta Tadeusza Ferenca ale także funkcjonariuszom z Komendy Miejskiej Policji.

RZESZÓW. Łamanie ciszy wyborczej zarzuca Ireneusz Dzieszko z Prawicy Podkarpackiej komitetowi wyborczemu Tadeusza Ferenca “Rozwój Podkarpacia” oraz… Komendzie Miejskiej Policji w Rzeszowie. O sprawie zawiadomił Państwową Komisję Wyborczą i komendę wojewódzką.

Dzieszko przekonuje, że komitet prezydenta Ferenca łamie prawo swymi bilbordami, plakatami i ulotkami z zawartą na nich informacją, że popierają go SLD, PSL i KWW Rafała Dutkiewicza. Według Państwowej Komisji Wyborczej, do której zwrócił się o wyjaśnienie wykorzystywanie przez jeden komitet nazwy innego może być uznane za korzystanie z “wartości niepieniężnej”. Jednak o tym czy doszło do złamania prawa orzeka sąd.

Członkowie Prawicy Podkarpackiej od 19 września próbują zainteresować sprawą organy ścigania. W piątek złożyli pismo w komendzie miejskiej przy ul. Jagiellońskiej, żądając zdecydowanych działań. Dzieszko przypomina, że gdy w zeszłym roku podczas kampanii prezydenckiej na skutek interwencji posła partii rządzącej policja natychmiast interweniowała w sprawie billbordu stowarzyszenia “Contra in Vitro”. Policja twierdzi tymczasem, że prowadzi postępowanie o wykroczenie. Kara grzywny w tym przypadku wynosi od jednego do dziesięciu tysięcy zł.

W sobotę, już w trakcie ciszy wyborczej Prawica Podkarpacka jako grupa obywateli złożyła w komendzie miejskiej 36 zawiadomień dotyczących łamania kodeksu wyborczego przez  KWW  Tadeusza Ferenca “Rozwój Podkarpacia”.

- Mimo wcześniejszego  wielokrotnego  zwracania uwagi na łamanie prawa, policja nie doprowadziła do zatrzymania tego procederu tak w trakcie kampanii, jak i w okresie ciszy wyborczej – wyjaśnia Ireneusz Dzieszko. Boi się, że policja nadal będzie ignorować sprawę, dlatego wszystkie dokumenty przesłał do PKW w Warszawie.

Reklamy wyborcze na komendzie

Kolejne zawiadomienie o złamaniu ciszy wyborczej wpłynęło na Komendę Wojewódzką Policji w niedzielę. Tym razem Dzieszko zarzucił, że ciszę zakłócili… sami policjanci. Chodzi o zauważone w sobotę w komendzie miejskiej darmowe gazety z reklamami wyborczymi kandydatów KW Ruch Palikota i KW SLD. – Były eksponowane na blacie przed szybą, za którą siedzą dyżurni – relacjonuje.

Po zasięgnięciu opinii PKW Dzieszko postanowił zawiadomić w tej sprawie PKW i komendę wojewódzką.

- W zaistniałej sytuacji nie wydaje się dziwne, iż komendant miejski policji w Rzeszowie przez kilkanaście dni kampanii wyborczej, pomimo kilkukrotnych  zawiadomień, nie podjął odpowiednich kroków – ocenia Ireneusz Dzieszko. – Pojawia się zatem pytanie, czy Komenda Miejska Policji w podobny sposób zajmuje się innymi sprawami dotyczącymi zawiadomień o podejrzeniu przestępstwa przez miejskich urzędników? – pyta.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.