Czy metoda In Vitro będzie dofinansowana z budżetu gminy?

Na zdjęciu działacze Ruchu Palikota przed Ratuszem z wnioskiem do Rady Miasta. Od lewej: Damian Nowak, Natalia Szlachcińska, Bożena Kobylarska i Sławomir Pawęzka. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wczoraj Sławomir Pawęzka, przewodniczący Klubu Ruchu Palikota w Rzeszowie złożył w Ratuszu wniosek do Rady Miasta Rzeszowa. Członkowie Klubu uważają, że władze miasta powinny pomóc osobom bezpłodnym w zajściu w ciążę za pomocą metody In Vitro.

Na konferencji prasowej przed Ratuszem Sławomir Pawęzka mówił o projekcie skierowanym do Rady Miasta Rzeszowa w sprawie dofinansowania z budżetu gminy metody zapłodnienia In Vitro.

- Głównym założeniem programu będzie dofinansowanie procedury In Vitro do maksymalnej kwoty 5 tys. zł, przy czym nie będzie ono przekraczało 80 proc. wszystkich poniesionych kosztów – mówił Pawęzka.

Według rzeszowskiego klubu RP procedura zapłodnienia In Vitro i koszty leków do indukcji owulacji powinny być objęte refundacją ze środków publicznych z powodu spadku liczby narodzin i wysokich kosztów tych zabiegów, przez co nie są one dostępne dla wielu par. W Polsce około 1,3 mln par jest objętych problemem niepłodności. W Rzeszowie jest to 7 200 par, z czego około 144 pary wymagają leczenia metodami zapłodnienia pozaustrojowego.

- Ktoś powie o kwestiach priorytetów – mówi Natalia Szlachcińska, sekretarz Zarządu Okręgu RP. – A są ludzie, dla których właśnie posiadanie dziecka jest najważniejsze.

Klub rzeszowski chce by w budżecie miasta zostało przeznaczonych na ten cel około 200 tys. zł.

- Nasze szczególne nadzieje na wdrożenie tego programu w Rzeszowie związane są z hasłem promocyjnym miasta „ Rzeszów – Stolica Innowacji” – mówi Pawęzka. – Mamy nadzieję, ze nie pozostanie ono pustym sloganem.

bsz

do “Czy metoda In Vitro będzie dofinansowana z budżetu gminy?”

  1. Szczęśliwa w połowie

    Witam wszystkich dyskutujących. Razem z mężem zastanawiamy się nad metodą in vitro gdyż jesteśmy jedną z licznych par które nie mogą mieć własnych dzieci (u nas mąż nie może mieć), cieszylibyśmy się, gdyby koszty tego leczenia tak radykalnie uległy zmianie :) na lepsze:) a później może adopcja? kto wie:)

  2. Natalia

    @Dziadek, a ja z moich podatków chętnie dam na in vitro a nie życzę sonie dawania na Kościół. Ciekawe, że Ci, którzy chcieliby stosować tę metodę na przeciwny jej Kościół podatki płacą,a na swoje leczenie dostać nie mogą. A ja pytam dlaczego?

  3. fretka

    A Ty Iza jestes matką? Masz dzieci? Powinnaś zrozumieć, jak dla niektórych kobiet ważne jest, żeby mieć swoje dzieci. Adoptowałaś dzieci z domu dziecka? Zacznijmy patrzec na siebie i spróbować innych zrozumieć.

    • STANISŁAW BARGIEŁ

      kochani nie dysktujcie, byłem w domu dziecka w cartasie i to dwuch to straszne jak zakonnice kradły właśnie na sierotach się bogacą mama zabrała mnie jak miałem 11 lat byłem i w trzecim domu dziecka państwowego tu miałem najlepiej bo była ciągła kontrola a w caritasie żadnej tfu katolikom na pohybel

  4. Fretka

    Tobie dziadku się nie dziwię, tyś już za stary na dzieci, więc nie zrozumiesz tego

    • Dziadek

      Brak ci argumentów jeżeli używasz, że nick „Dziadek” odzwierciedla mój wiek !!! Czyżbyś już była bezpłodna po antykoncepcji !!! Jak cię stać na jedno to i powinno stać i na drugie czyli na in vitro ! TchórzoFretko zanim coś napiszesz to wcześcniej pomyśl !

  5. iza

    Czy na Podkarpaciu nie ma domów dziecka i dzieci do adopcji? Może tym dzieciom w pierwszej kolejności radni stworzą rodzinę.

  6. Dziadek

    NIE z mojego podatku !

  7. Natalia

    Stolica innowacji? Szansa by pokazać, że dobro mieszkańców stoi wyżej, niż pozycja KK w regionie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.