Czy miasto musi tonąć w korku?

Tak wygląda przejazd w stronę ul. Krakowskiej obok budowanego City Center. Jeden pas ruchu jest nieczynny od kilku dni. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zdaniem władz miasta rozdzielenie inwestycji w centrum jest niemożliwe

- Wszystkie trzy inwestycje, które są w tej chwili są prowadzone w centrum miasta muszą być realizowane w tym samym czasie. Chodzi przede wszystkim o pogodę, ponieważ prace remontowe zwykle rozpoczynane są właśnie na wiosnę, a kończą jesienią – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Mowa oczywiście o budowie okrągłej kładki dla pieszych nad skrzyżowaniem alei Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką, utrudnieniach na wiadukcie Tarnobrzeskim w związku z budową przebicia pod nim i drogi łączącej ulicę Jabłońskiego z ulicą Czarnieckiego, a także o trzeciej inwestycji, czyli budowie City Center. Efektem tej ostatniej jest zamknięcie jednej “nitki” alei Piłsudskiego na odcinku od ronda Dmowskiego do wiaduktu Śląskiego.

- W poniedziałek jechałem do centrum załatwić swoje sprawy. Niestety musiałem przejechać przez Piłsudskiego. W korku stałem aż 40 min, gdzie zwykle schodzi mi 15! Czy naprawdę to wszystko musi tak wyglądać? Rozumiem jedną inwestycję, ale żeby wszystkie na raz? – pyta  nasz Czytelnik. My odpowiedzi szukaliśmy u rzecznika prezydenta. – Gdybyśmy chcieli rozdzielić je, to trwałoby to bardzo długo – kwituje Chłodnicki.

Kierowcy się poddają
Część kierowców postanowiła “odpuścić” i omijać drogi, którymi zwykle się poruszali. – Wiadukt Tarnobrzeski, mimo zamkniętych dwóch pasów ruchu, jest lepiej przejezdny niż wcześniej – zapewnia Katarzyna Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. Powodem może być to, że kierowcy jadący od strony Warszawskiej mają możliwość skorzystania z alternatywnych dróg, np. przez ul. Konopnickiej czy nawet przez aleję Wyzwolenia.

Obecnie na wiadukcie Tarnobrzeskim wyłączona z ruchu jest jedna jezdnia (dwa pasy ruchu) od strony City Center. – W połowie lipca sytuacja zostanie odwrócona i zamknięta zostanie druga część drogi – dodaje Chłodnicki. Tu utrudnienia mają potrwać do września.

***
Kierowcy przez całe wakacje muszą omijać centrum miasta, jeśli nie chcą stracić sporej części swojego życia stojąc w korkach. Innego wyjścia nie mają.

Ewelina Nawrot

do “Czy miasto musi tonąć w korku?”

  1. VV

    chyba 4 inwestycje. remont ul. podkarpackiej to tez – pozal sie boze – inwesrtycja. i co z przejazdem kolejowym tamze? mial byc nowoczesny na gumowych poduszkach a wyglada na to ( wiem to z wiarygodnych zrodel) ze bedzie po staremu. po co w takim razie ten remont? w centrum lape trzyma podkulski, na podkarpackiej lapke trzyma jasko bury i jego makaroniarnia.

  2. Pablo

    Niedługo będzie płacz w ratuszu jak zajdzie potrzeba powiekszenia skrzyżowania przy urzędzie marszałkowskim. Okaże się, że duze centrum handlowe ogranicza możliwość przebudowy. Nie mamy szerokich ulic a tam gdzie możemy mieć strzelamy sobie w stope. Miasto innowacji robi w takim miejscu rozwiązanie upłynniające ruch. Kto się wogóle na to zgodził zeby taki moloch wybudować przy samym chodniku? Przecież aż się prosi, żeby zrobić tam pas do skrętu w prawo.

  3. wojtek

    Ten bałagan miejski to tylko w Rzeszowie, mieście imitacji w którym inwestycje miejskie realizowane są pod dyktando miejskiego jedynego inwestora.On nie ma żadnych problemów logistycznych i organizacyjnych,zamyka ulice które chce, przenosi przystanek tam gdzie chce, bo razem z nim pracują wszyscy urzędnicy miejscy na polecenie prezesa oczywiście za nasze podatników pieniądze.Miasto naturalnie już przygotowuje plan pomocowy, rozbudowę ulic w centrum bo takie są potrzeby inwestora.To on decyduje jaki będzie offset, kto to zrobi i ile będzie na to przeznaczone kasy, reszta urzędników ma to wykonać.A nasz prezes zamiast kontrolować jak przebiegają prace na łączniku do A4 czy inne inwestycje kontroluje prywatną inwestycję kolegi chyba że ma tam swój prywatny interes.

  4. anom

    Zgadzam się z panem Edkiem w 100%.
    Szok, co jeszcze może zrobić prezydent dla kolegi?
    Betonowanie z głównej drogi miasta.

  5. edek

    Jedźcie i sprawdźcie po co zamknięty jest wiadukt tarnobrzeski. Stoją na nim gruszki z betonem i pompa wykańczając inwestycję Podkulskiego. Mało tego że wybudował na ulicy to jeszcze zajmuje chodnik i połowę jezdni bo się nie mieści. A kierowcy? Co tam , niech stoją w korkach, widać kto tu miastem rządzi.
    Horror!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.