Czy mielecki szpital znowu czeka paraliż?

Pielęgniarki i położne wywalczyły podwyżki (na zdjęciu moment podpisania porozumienia z dyrekcją szpitala w tej sprawie). Teraz czas na pozostałych przedstawicieli tzw. nielekarskiego personelu szpitala? Fot. Paweł Galek
Pielęgniarki i położne wywalczyły podwyżki (na zdjęciu moment podpisania porozumienia z dyrekcją szpitala w tej sprawie). Teraz czas na pozostałych przedstawicieli tzw. nielekarskiego personelu szpitala? Fot. Paweł Galek

MIELEC. Pielęgniarski wywalczyły podwyżki, a co z pozostałymi pracownikami?

Podpisanie porozumienia między Leszkiem Kwaśniewskim, dyrektorem Szpitala Specjalistycznego w Mielcu, a liderkami związkowymi zakończyły największy kryzys w lecznicy od lat. Pielęgniarki wywalczyły podwyżki. Nie można tego jednak powiedzieć o rehabilitantach, diagnostach, technikach i innych, których zarobki również nie powalają na kolana. Czy teraz oni podniosą bunt? Czy szpital znowu czeka paraliż?

Niewiele ponad miesiąc temu zwolnienia lekarskie L4 przysłało ponad 140 osób, w tym głównie pielęgniarki. Choć kobiety zaklinają się, że naprawdę podupadły na zdrowiu, to tak naprawdę była to forma walki o podwyżki. Efektem nagłego i ogromnego ubytku personelu było wstrzymanie działalności dwóch oddziałów. Szpital został również zmuszony przyjmować pacjentów tylko z zagrożeniem życia. Reszta musiała sobie radzić sama.

Dziś sytuacja wydaje się być opanowana. W piątek (3 bm.) dyrektor szpitala, Leszek Kwaśniewski, w obecności starosty Zbigniewa Tymuły, podpisał porozumienie ze liderkami związkowymi. Dokument ten stanowi, że miesięczna wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarek i położnych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę ma wzrosnąć na czas nieokreślony od 1 września 2018 r. o 200 zł brutto, od 1 czerwca 2019 r. – o kolejne 100 zł brutto.

Liderki związkowe, podpisując porozumienie, zobowiązały się nie wszczynać nowych sporów zbiorowych ani wysuwać jakichkolwiek żądań płacowych do 31 maja 2020 r.

Tymczasem niewykluczone, że teraz bunt mogą podnieść inni przedstawiciele tzw. nielekarskiego personelu szpitala (rehabilitanci, diagności, technicy itd.). Przestrzega przed tym radny powiatowy, Andrzej Chrabąszcz: – Trzeba mieć świadomość, że załatwienie sprawy z jedną grupą zawodową, może spowodować podobne perturbacje z innymi – uważa.

Paweł Galek

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o