Czy pijani kierowcy powinni być karani więzieniem?

Kompletnie pijany kierowca TiRa szarżował w miniony weekend ulicami Tarnobrzega powodując bardzo poważne zagrożenie dla innych. Do tragedii nie doszło tylko dzięki przytomnej postawie dwóch dziewiętnastolatków, którzy powiadomili policję i sami zatrzymali dziwnie zachowujący się na drodze pojazd. Gdy zauważyli, że kierowca jest kompletnie pijany zabrali mu kluczyki uniemożliwiając dalszą jazdę. Gdy pojawili się policjanci okazało się, ze mężczyzna miał w organizmie prawie trzy promile alkoholu? Miał trudności z poruszaniem się, bełkotał. Teraz odpowie przed sądem za sprowadzenie poważnego zagrożenia na drodze.

Takich sytuacji niestety jest na drogach wiele. Każdego dnia policjanci zatrzymują setki kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po spożyciu alkoholu, albo jeszcze nie wytrzeźwieli po wcześniejszym piciu. Mimo wielu akcji, mimo licznych wyroków problem dalej pozostaje. Powstaje więc pytanie jak skutecznie walczyć z plagą pijanych kierowców?

Zwolennicy radykalnego zaostrzenia prawa mówią, że tylko w ten sposób można ograniczyć zagrożenie ze strony pijanych kierowców. Uważają, że należy karać bezwzględnym więzieniem nie tylko za spowodowanie wypadku, ale również za samą jazdę po alkoholu. Miałoby to z jednej strony charakter odstraszający innych, z drugiej na jakiś czas wyeliminowałoby, przynajmniej na jakiś czas potencjalnych sprawców wypadków, może nawet śmierci. Z drugiej jednak strony są przeciwnicy takiego rozwiązania uważający, że zaostrzenie kar grożących za jazdę po pijaku niewiele zmieni. Wskazują jednocześnie, że należy surowo tępić wszystkich piratów drogowych, nie tylko tych pijanych. Rzeczywiście statystyki policyjne wskazują, że pijani kierowcy powodują kilkanaście procent wypadków. Reszta to wina brawury, często zwykłej głupoty i nieostrożności trzeżwych kierowców.

saj

TAK


Zbigniew Sycz, prywatny przedsiębiorca, działacz społeczny:

- Ktoś kto po alkoholu wsiada za kierownicę jest potencjalnym mordercą. Nieważne, że zagraża również sobie, ale przede wszystkim innym, niewinnym osobom. Wiele razy prasa czy telewizja donosiły o szarżach pijanych durni, którzy doprowadzali do tragedii. Dla takich osób nie może być pobłażania. Należy ich bezwzględnie tępić, zamykać w więzieniach, odbierać dożywotnio prawo jazdy.

Tomasz Kulesza, poseł na Sejm RP:

Prawo musi być na tyle surowe, żeby nie tylko karać sprawców wypadków, ale również tym wypadkom zapobiegać. Pobłażliwość wobec pijanych kierowców powoduje, że czują się oni bezkarni. Co to jest kara kilkaset złotych i pół roku zakazu prowadzenia pojazdów, jeżeli taka osoba mogła doprowadzić do tragedii?

Andrzej Nazimek, właściciel hotelu-restauracji “Twierdza” w Rzeszowie

Zbyt wiele słyszy się i czyta o ofiarach pijanych kierowców. Zbyt wiele tragedii jest związanych ze skrajną głupotą i nieodpowiedzialnością jaką jest siadanie za kółkiem po spożyciu alkoholu, czy w stanie “wczorajszym”. Kary muszą być surowe i mieć charakter odstraszający. Myślę, że tylko bezwzględne, przykładne karanie osób jeżdżących po pijanemu może sprawić, że każdy mocno zastanowi się nad swoim stanem zanim pojedzie.

NIE

Mieczysław Kasprzak, poseł na Sejm RP:

- Myślę, że obecne prawo jest jednak w miarę skuteczne i sprawiedliwe wobec osób popełniających przestępstwa, również pod wpływem alkoholu. Karać należy surowo, ale jednocześnie adekwatnie do przewiny. Trudno tak samo karać młodego człowieka, który po kilku piwach jedzie rowerem, czy na rauszu porusza się na jakimś pustkowiu, gdzie nikomu nic nie zrobi jak bandziora który po pijanemu szarżuje przez centrum miasta.

Paweł Polański, wicekanclerz Podkarpackiej Szkoły Wyższej w Jaśle:

- Obawiam się, że nawet najostrzejsze prawo nie rozwiąże problemu pijanych kierowców. Zawsze znajdzie się jakiś za przeproszeniem kretyn, który wsiądzie do samochodu na “drugim gazie” i żadna kara nie sprawi, że zmieni swoje postępowanie. Bezwzględnie należy karać tych, co po pierwszym razie, po pierwszym odebraniu prawa jazdy nic nie zrozumieli i powtarzają swój czyn. Takich rzeczywiście należy odizolować i zabrać prawo jazdy nawet dożywotnio.

Stanisław Rusznica, były kurator oświaty:

Prawo powinno być nie tyle surowe ile nieuchronne. Każdy kto chce popełnić jakiekolwiek przestępstwo, w tym jeździć samochodem w stanie nietrzeźwości musi mieć świadomość, że kara go nie ominie. Wydaje mi się, że bardzo istotna jest szeroka kampania informacyjna na temat skutków takich postępowań. Wydaje mi się, że ta świadomość jest coraz większa. Jazda po alkoholu przestała cieszyć się społecznym przyzwoleniem, sami pasażerowie auta często odbierają pijanemu kierowcy kluczyki, a sami kierowcy chyba także zdają sobie sprawę z możliwych konsekwencji.

do “Czy pijani kierowcy powinni być karani więzieniem?”

  1. hijena

    prawo powinno działac bezwzględnie ,czy to ksiądz ,polityk,sędzia czy prokurator.Bezwzgledne więzienie nie znaczy, że w ciepłej celi z telewizorem i ze salą fitnes z najnowszym Atlasem,ale w kamieniolomie przy ręcznej produkcji tłucznia potrzebnego pod polskie autostrady i z dzienną ,wysoka normą wyrobienia ,przy użyciu prostych narzędzi jak rydel ,dziagan i pieciokilowy młotek.Nic tak nie reedukuje jak systematyczna praca bez premii i nagrod

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.