Czy podwykonawcy z autostrady zablokują Rzeszów?

Możliwe, że w środę nieopłaceni autostradowi podwykonawcy zablokują ulice Rzeszowa, tak jak zrobili to w piątek w Dębicy. Fot. Artur Getler

RZESZÓW, DĘBICA. Będą protestować do skutku, w końcu walczą o odzyskanie 50 mln zł

W piątek ruch na krajowej “czwórce” w Dębicy został całkowicie sparaliżowany na kilka godzin. W środę to samo grozi rzeszowskim ulicom. Dlaczego? Podwykonawcy autostrady na odcinku Tarnów – Dębica, którzy w piątek protestowali w Dębicy, wybierają się w środę do Rzeszowa.

Chodzi o firmy zaangażowane w budowę na odcinku, którego główny wykonawcą jest Hydrobudowa – firma która ma problemy finansowe i złożyła wniosek o upadłość układową. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad spłaca należności podwykonawców zaangażowanych na tym odcinku. Jednak GDDKiA w świetle obecnych przepisów może płacić tylko firmom budowlanym. Natomiast usługodawcy, głównie dostawcy materiałów oraz sprzętu transportowego i budowlanego są bez pomocy. Nie płaci im Hydrobudowa, jak sami twierdzą od stycznia, a nawet grudnia. Zaległości dla kilkudziesięciu małych firm z regionu Dębicy i Tarnowa są szacowane na 50 mln zł.

W związku z tym, po fiasku rozmów z Hydrobudową i GDDKiA, zdesperowani podwykonawcy zablokowali w piątek drogę krajową nr 4 na terenie Dębicy. W środę poszkodowani autostradowi podwykonawcy udają się na spotkanie  z przedstawicielami GDDKiA i Hydrobudowy do Rzeszowa. Spotkanie zacznie się w południe.

Jeśli i tym razem nic nie uzyskają, nie wykluczają, że ciężarówki i ciężki sprzęt budowlany wyjedzie na ulice Rzeszowa i tam zostanie przeprowadzona blokada. Takie zapowiedzi padły już w piątek. Najprawdopodobniej, jeśli rozmowy nie zakończą się porozumieniem, to będziemy mieli kolejny protest. W warunkach Rzeszowa, który jest obecnie zakorkowany z powodu remontów, protest na skalę zbliżoną do Dębicy (ponad 100 ciężarówek i maszyn) zakończy się całkowitym sparaliżowaniem miasta.

***
Na porozumienie jednak chyba nie ma szans bo GDDKiA nie ma instrumentów prawnych, które pozwoliły by jej spłacić usługodawców, którym nie zapłaciła Hydrobudowa. Natomiast firma ma zablokowane konta i nawet jeśli dostaje pieniądze z GDDKiA, nie może za nie uregulować należności. Mamy wiec pat, który może zakończyć się paraliżem zakorkowanego Rzeszowa. Jest to jak najbardziej możliwe, bo zdesperowani przedsiębiorcy w Dębicy już pokazali na co ich stać.

Artur Getler

do “Czy podwykonawcy z autostrady zablokują Rzeszów?”

  1. zombi

    skąd wziąć pieniadze?Wystarczy,ze chorzy zaplaca 100% zaleki.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.