Czy prezes spółdzielni Nowe Miasto zarabia miesięcznie 21 tysięcy złotych?

RZESZÓW. W Rzeszowie czynsze za mieszkania są wyższe niż np. w Warszawie! Dowiedz się, dlaczego za mieszkanie w naszym mieście płacisz tak drogo

Czytelnicy, mieszkańcy Nowego Miasta, zasypują nas wręcz lawiną przykładów niegospodarności i marnowania pieniędzy na tym osiedlu. Jest to reakcja na opublikowane w Super Nowościach informacje o horrendalnie wysokich czynszach w tej spółdzielni. Skontaktowali się też z nami pracownicy SM Nowe Miasto i opowiedzieli o tym, jak się tam zarabia.

Miesięczne pobory Kazimierza Bajowskiego, prezesa zarządu, wynoszą według naszych informatorów aż 15 tysięcy złotych a do tego pan prezes ma 40-procentową stałą, comiesięczną premię. Miesięczne uposażenie pana prezesa ma więc wynosić łącznie aż 21 tys. zł.

Niewiele mniej zarabia Jerzy Kustra, zastępca Kazimierza Bajowskiego. Podobno jego miesięczne uposażenie wynosi 16 800 zł. Ta kwota zawiera już stałą premię. Te szokujące informacje postanowiliśmy sprawdzić bezpośrednio u źródła. Dziennikarz Super Nowości, a zarazem mieszkaniec Nowego Miasta, odwiedził prezesów i spytał wprost, czy zarabiają takie właśnie kwoty. Obaj prezesi zgodnie i stanowczo odmówili odpowiedzi.

Jak to jest, że mieszkaniec, a więc członek spółdzielni, nie ma prawa się dowiedzieć, ile pieniędzy z jego czynszu otrzymują prezesi spółdzielni? Dlaczego tak olbrzymie pieniądze zarabiają prezesi starej spółdzielni, która już się nie rozwija, nie tworzy nowych budynków i osiedli, a cała praca zarządcy sprowadza się zaledwie do administrowania istniejącymi blokami, utrzymywania ich w należytym stanie technicznym i pilnowania porządku na terenach przyległych do budynków.

Do wykonywania takich zadań nie trzeba zatrudniać wysoko opłacanych genialnych menedżerów z głowami pełnymi kreatywnych pomysłów – czyli takimi, którzy pracują np. w rzeszowskim Zelmerze lub WSK. Z zadaniami prezesa takiej spółdzielni z powodzeniem poradzi sobie średnio zdolny kierownik, znający przepisy prawa budowlanego i spółdzielczego.

Prezesi spółdzielni Nowe Miasto spełniają te standardy z powodzeniem. Ich zarobki jednak zdecydowanie przekraczają wszelkie normy, o ile prawdziwe są informacje otrzymane przez naszą redakcję. Gdyby nie była to prawda, to prezesi najprawdopodobniej wyprowadziliby dziennikarza z błędu i wyjaśnili, że zarabiają mniej. Kazimierz Bajowski i Jerzy Kustra odmówili jednak jakiejkolwiek odpowiedzi, co można uznać za swoiste potwierdzenie naszych informacji.

Do tematu powrócimy.

Krystian Barczewski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.