Czy publiczność zaakceptuje nowy festiwal?

Remigiusz Caban (z lewej) ogłosił, że Rzeszowskie Spotkania Teatralne przechodzą do lamusa. Dyrektorem artystycznym nowego festiwalu jest Leszek Mądzik (z prawej). Fot. Archiwum teatru

RZESZÓW. Koniec Spotkań Teatralnych.

Dyrektor Teatru im. Wandy Siemaszkowej Remigiusz Caban wprawił  miłośników lokalnej  sceny w nie lada konsternację. W ub. tygodniu ogłosił, że  Rzeszowskie  Spotkania  Teatralne  przechodzą do historii. Zastąpi je nowa  impreza  – Rzeszowskie  Spotkania  Teatralne  VizuArt – Festiwal Scenografów i Kostiumografów.
Dyrektor na razie nie ujawnia, jakie spektakle zobaczymy podczas odmienionych Rzeszowskich Spotkań Teatralnych. Wiadomo jedynie, że  gośćmi nowej imprezy będą tylko polskie teatry i artyści.

- Tegoroczny budżet nie pozwolił nam na zaproszenie  zagranicznych artystów, ale w przyszłości będziemy starali się umiędzynarodowić festiwal – mówi dyr. Caban. – Na razie  nie ujawniamy , kto wystąpi w Rzeszowie, bo jesteśmy w przededniu negocjacji technicznych i finansowych warunków prezentacji  – dodaje.

Dyrektorowi   “Siemaszki” bardzo  zależy na tym, by rzeszowska publiczność przekonała się do nowego festiwalu. Dlatego podkreśla, że spektakle zostaną dobrane pod kątem widza oraz, rzecz jasna, obrazowych walorów – scenografii  i kostiumografii. – Zobaczymy wybitnych aktorów w wybitnych inscenizacjach – zapewnia pomysłodawca festiwalu.

Pierwszy sukces już jest

Już dziś można powiedzieć o pewnym sukcesie Remigiusza Cabana. Udało mu się przekonać do idei festiwalu prof. Leszka Mądzika, który objął funkcję dyrektora artystycznego. Twórca Sceny Plastycznej KUL z kolei  namówił do udziału w jury sławy tej miary, co Krystyna  Zachwatowicz-Wajda i malarz Henryk Waniek. Oprócz nich w jury zasiądą  Zofia de Ines, Zbigniew Taranienko i Remigiusz Caban.

Festiwal, który zaplanowany jest na 17-25 listopada, będzie miał otwartą formułę, nie ograniczoną do sceny przy ul. Sokoła. Niewykluczone, że miejska przestrzeń będzie świadkiem różnych plastycznych  działań.

Karnawał pozostanie karnawałem

Jednocześnie dyr. “Siemaszkowej”  zapewnia, że zostaną utrzymane bez zmian Rzeszowskie Spotkania Karnawałowe. – Będę starał się tylko podnieść  ich poziom. Mam nadzieję, że budżet mi pozwoli na to, by komercyjny charakter imprezy nie był najważniejszy –  zapowiada.

***

Ostatnie, jubileuszowe  50. RST odbyły się w ub. roku. Szkoda, że impreza o tak długiej tradycji przeszła do lamusa. Co prawda w ostatnich latach jej poziom nie był najwyższy, ale Spotkania  i tak nie przestały pełnić ważnej roli okna na teatralny świat Warszawy czy Krakowa.  Najlepiej byłoby, gdyby  VizuArt był osobnym festiwalem. Ale jak wiadomo, budżet nie jest  z gumy. W takiej sytuacji należy trzymać za słowo dyrektora Cabana, że festiwal zadowoli różne gusta, mniej i bardziej wyrobione.  

Piotr Samolewicz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.