Czy rząd po raz kolejny oszukuje emerytów?

- Moim zdaniem to kolejne oszukiwanie emerytów - twierdzi Leszek Wołoszyński, przewodniczący Rady Wojewódzkiej Krajowej Partii Emerytów i Rencistów w Rzeszowie. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Wciąż nie wiadomo ile podniesione zostaną emerytury.

Są małe szanse, że w przyszłym roku emeryci dostaną kwotową waloryzację emerytur i rent. Planowano bowiem ich podwyżkę w takiej samej wysokości zarówno dla osób dostających niższe świadczenia, jak i najwyższe. Prawdopodobnie jednak nie uda się przyjąć projektu ustawy w tej sprawie, bo musiałby on być przyjęty przez Sejm w ciągu kilku lub kilkunastu dni,  a to raczej niemożliwe.

Gdyby zdążono przegłosować nowelizację ustawy o waloryzacji emerytur uwzględniającą kwotową podwyżkę, to od marca każdy emeryt dostałby o 77 zł więcej. W przypadku np. świadczenia w wysokości 1000 zł taki wzrost byłby odczuwalny, ale przy 3000 zł już nie. Bardziej jest jednak pewne, że będzie to wzrost procentowy o 4,8 proc. (przy 1000 zł – to podwyżka 48 zł, a przy 3 tys. zł – blisko o 150 zł więcej).

Trzeba się śpieszyć

Na przeszkodzie w realizacji zapowiedzi ogłoszonej w expose premiera Donalda Tuska stoją terminy. Do marca, gdy wypłaca się zwaloryzowane renty i emerytury, zostały niecałe trzy miesiące. W tym czasie trzeba przygotować projekt ustawy, skonsultować go, uchwalić w Sejmie i przekazać prezydentowi do podpisu. Trzeba też wprowadzić go w życie z zachowaniem 14-dniowego vacatio legis. To będzie bardzo trudne do przeprowadzenia, bo nie ma jeszcze projektu, a musiałby on trafić do Sejmu najpóźniej przed świętami Bożego Narodzenia.
Kolejny problem to konieczne konsultacje społeczne, które trwają od trzech tygodni do miesiąca. Nawet, gdyby Ministerstwo Pracy przedstawiło projekt do końca tego tygodnia, to i tak do parlamentu trafi on najwcześniej 10 stycznia. Sejm i Senat oraz prezydent miałby tylko 20 dni na uchwalenie projektu i podpisanie go przez Bronisław Komorowskiego. Szybkie tempo jest konieczne, bo ZUS musi poznać szczegóły waloryzacji z wyprzedzeniem.

Kwotowa emerytura niezgodna z Konstytucją?

Może się też okazać, że kwotowa podwyżka emerytur (taki sam wzrost dla wszystkich niezależnie od wysokości świadczenia), może być niezgodna z Konstytucją RP. Trybunał Konstytucyjny informował już, że emerytury i renty powinny rosnąć co roku przynajmniej o wskaźnik inflacji. Tak, aby nie traciły na wartości. Waloryzacja kwotowa, gdy wszyscy emeryci dostają tyle samo podwyżki, tego warunku nie spełnia.

Mariusz Andres

do “Czy rząd po raz kolejny oszukuje emerytów?”

  1. Bonifacy

    Proletariacką sprawiedliwość już przerabiano i nie wyszło, stąd w Konstytucji RP zabezpieczenia.

  2. stary czytelnik

    Iksiorze, ja znam osoby, które za duże pieniądze puszczały bąki w Komitecie Wojewódzkim PZPR w Rzeszowie (dziś gmach użytkuje Sąd Apelacyjny) i przeszkadzały nie-towarzyszom w otrzymaniu pracy, a jeśli już pozwolenie z ich strony było, to za o wiele niższe, niż dla partyjnych pracowników, pieniądze i to aż do 1989 roku.
    Przeszkadzacze z b.PZPR mają więc dziś po 5-6 tysięcy na rękę, a ci drudzy często 10 razy mniej.
    Co uzasadniałoby waloryzację kwotową, ale nie o 70 złotych (100-150zł to dolny pułap przyzwoitości), bo to daje większości emerytów (o emeryturze ok. 1400zł wzwyż) niższą emeryturę niż waloryzacja procentowa. Mamy więc kolejną zasłonę dymną pt. „bajka dla publiki o przyzwoitości rządzących” dla osiągnięcia budżetowych oszczędności państwa.

    • ... jeszcze starszy czytelnik.

      Może znasz … „ja znam osoby, które za duże pieniądze puszczały bąki „. Ja także znam dużo osób które pracowały intensywnie, pracując dodatkowo – nie tylko 8 godz. Tak chciały, tak pracowały i zarabiały.
      Teraz Ty proponujesz ich za to ukarać przyznając podwyżkę emerytury kwotową. Dlaczego nie mówisz żeby podwyższyli Ci procent. Dlaczego nie mówisz ” ja mam mało” tylko krzyczysz ” On ma za dużo! „

  3. Iksior

    Dlaczego niby to ma być waloryzacja kwotowa,tj tyle samo każdemu.Powinna być procentowa.Kto odkładał więcej pobiera więcej.Wartość emeytury nikomu wówczas nie maleje,gdyż procentowo wszyscy mają podniesiona o x procent.Waloryzacja to nie jest dodatek tylko wyrównanie jej wartości powstałej w wyniku inflacji.Waloryzacja kwotowa,to okradanie tych którzy dłużej pracowali,,odkładali większe składki.znam osoby które pracowały tylko kilka lat legalnie,reszta na czarno lub za granicą.teraz mają mniejsze emerytury i nie wiem dlaczego mają mieć wyższa podwyżski kosztem innych emerytów.

  4. babcia zosia

    13-go grudnia odbędzie się przemarsz tych co wtedy nie chcieli albo nie mogli ale mówią że sympatyzowali -dobre i to ale jednak powinni się przyznać bo to aż głupio wygląda

  5. CIBIK

    mógłbyś już panie płk. Wołoszyński odpuścić i zająć się na przykład łowieniem ryb lub łapaniem pcheł!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.