Czy sąd może wstrzymać budowę Millenium Hall?

Niezależnie od zawirowań związanych z postępowaniami sądowymi, budowa Millenium Hall trwa cały czas. Galeria ma być oddana za niecały rok

RZESZÓW. Ryszard Podkulski chce uchylenia pozwolenia na budowę rzeszowskiej galerii

Czy sądowy wyrok, jaki zapadł miesiąc temu, może być pierwszym krokiem, który doprowadzi do zatrzymania budowy Millenium Hall, na czym zależy Ryszardowi Podkulskiemu? Droga do tego jest zapewne daleka. Na razie analizą wyroku, od którego przysługuje skarga kasacyjna, zajmują się służby wojewody.

Jak ustaliliśmy, skargę na decyzję wojewody wnieśli przedsiębiorca Ryszard Podkulski i jego zięć Marcin Biedroń. Chodzi o umorzenie postępowania odwoławczego w sprawie projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę Millenium Hall. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie 3 listopada uchylił zaskarżoną decyzję wojewody z grudnia 2009 r.

Podkulski i Biedroń odwołali się od pozwolenia na budowę Galerii Nowe Miasto (pierwotna nazwa Millenium Hall) wydanej przez prezydenta Rzeszowa 5 września 2006 r. Jednak wojewoda w kwietniu 2007 r. stwierdził niedopuszczalność odwołania. Tę decyzję zaskarżyła do sądu spółka Conres – formalny inwestor Millenium Hall. Wyrok rzeszowskiego WSA ze stycznia 2008 r. był dla niej niepomyślny. Dopiero 8 maja 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił ten wyrok, a także postanowienie wojewody. W uzasadnieniu NSA stwierdził, że wojewoda jest obowiązany rozpoznać odwołanie Podkulskiego.

Wojewoda jednak umorzył postępowanie. Uznał, że Biedroniowi i Podkulskiemu nie przysługuje już status stron postępowania, bo przestali być właścicielami działek na terenie inwestycji, a on musi uwzględniać aktualny stan prawny. Jednak obaj wnieśli skargi na decyzję wojewody, argumentując, że przez 2 lata trwały prace budowlane, a żaden z organów nie był w stanie wydać rozstrzygnięcia.

Zawiadomienia szły do osób zmarłych

Tymczasem, jak pisaliśmy już w październiku, do prokuratury trafiła sprawa działki nr 1060, biegnącej praktycznie przez sam środek budowy Millenium Hall od al. Rejtana do ul. Kopisty. Jako jej współwłaściciele, oprócz przedsiębiorcy Bogdana Pawłowskiego – pomysłodawcy i poprzedniego inwestora galerii, figurują osoby fizyczne, w tym takie, które już nie żyją…

Jak wówczas informowaliśmy, w trakcie procedury wydawania pozwolenia na budowę, jako strony postępowania ustalono wspomnianych współwłaścicieli działki. Zawiadomienia z Urzędu Miasta przeznaczone do nich (w tym nieżyjących) miały płynąć pod jeden adres. Dlaczego nikt z urzędników nie zorientował się, że coś jest nie tak? Właśnie sprawa ustalenia stron postępowania stała się przedmiotem zainteresowania sądu.

20 osób mieszkało pod jednym adresem?

Sąd ustalił, że dwie osoby zmarły w 2005 r. i 2006 r. Wojewoda skierował więc swoje rozstrzygnięcie do osób zmarłych. Warto dodać, że sąd nie badał, dlaczego wcześniej podobnie postąpili urzędnicy miejscy – to po prostu nie było przedmiotem jego postępowania.

Co ciekawe, przyglądając się sprawie zwrotnych potwierdzeń odbioru decyzji wojewody skierowanej do 20 osób sąd dowiedział się, że doręczenie nastąpiło do rąk jednego z rzeszowskich biznesmenów (będącego również współwłaścicielem wspomnianej działki) jako ich pracodawcy. Sąd na adres w jednej z podrzeszowskich miejscowości, gdzie cała dwudziestka miała rzekomo wspólnie pomieszkiwać, wysłał gońca. Ten na miejscu dowiedział się, że żadna z tych osób tam nie mieszka. Skądinąd wiadomo, że także nie pracują u owego biznesmena…, zwłaszcza że w przypadku przynajmniej niektórych to fizycznie niemożliwe.

Wojewoda może się jeszcze odwołać

Sąd uznał więc, że konieczne jest ustalenie prawidłowych adresów, miejsc pobytu tych osób, ponowne rozpoznanie odwołań Ryszarda Podkulskiego i Marcina Biedronia, a także doręczenie nowej decyzji. W postępowaniu odwoławczym udział mają mieć też ustaleni przez sąd następcy prawni zmarłych osób. Co zrobi wojewoda?

- Jesteśmy na etapie analizowania wyroku, od którego przysługuje skarga kasacyjna do NSA. Na jej wniesienie jest czas do 16 grudnia, tak wynika z daty otrzymania wyroku – informuje Agnieszka Skała z biura prasowego wojewody.

Droga do ewentualnego uchylenia pozwolenia na budowę Millenium Hall – na czym zależy Ryszardowi Podkulskiemu – jest więc jeszcze odległa.

Według Marty Półtorak, obecnego inwestora Millenium Hall cofnięcie ważnego pozwolenia jest niemożliwe.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.