Czy te chodniki faktycznie służą ludziom?

- Chodników powiatowych na samym terenach wiejskich mamy kilkaset kilometrów. To stawia nas w czołówce najbardziej rozwiniętych powiatów pod tym względem. Teraz trzeba zadbać o to, żeby ta infrastruktura faktycznie służyła ludziom - mówi Michał Deptuła, radny powiatu mieleckiego.

– Chodników powiatowych na samym terenach wiejskich mamy kilkaset kilometrów. To stawia nas w czołówce najbardziej rozwiniętych powiatów pod tym względem. Teraz trzeba zadbać o to, żeby ta infrastruktura faktycznie służyła ludziom – mówi Michał Deptuła, radny powiatu mieleckiego.

MIELEC. Pod względem ilości chodników przy drogach powiatowych Mielecczyzna plasuje się w ścisłej czołówce na Podkarpaciu. Problem w tym, że wyraźnie szwankuje ich utrzymanie.

Chodniki zarastają trawą, a w zimie są nieodśnieżane, o piaskowaniu nie mówiąc. Pojawiają się też sugestie, że trakty te budowano nie zawsze tam, gdzie były faktycznie potrzebne.

- Wybudowaliśmy wiele odcinków, które dziś zarastają trawą – stwierdza Michał Deptuła, radny powiatowy. – Można pokusić się również o stwierdzenie, że w niektórych miejscach chodniki były budowane na wyrost, a tam gdzie były bardzo potrzebne z różnych względów, często administracyjnych, niestety budowane nie były. Można było odnieść wrażenie, że w tym ferworze inwestycyjnym czasem te priorytety były nie do końca słuszne.

- Ja nie twierdzę, że chodników jest za dużo. Absolutnie nie – zastrzega. – Ja chcę przekazać, że należy pospinać istniejącą sieć w całość. Bo dziś jest tak, że z jednej strony wsi jest kilometr chłodnika, z drugiej strony też kawałek, a w środku nie ma nic. Trzeba to połączyć. Musimy też wypracować spójny system odśnieżania tych chodników, dbania o to, żeby ta infrastruktura nam się nie degradowała. Wciąż zbyt mało jest pieniędzy na utrzymanie chodników i dróg, odmulanie rowów i przepustów, dodatkowe oznakowanie, zamiatanie etc.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.