Czy tobie pan Ferenc już podniósł opłaty? Jeżeli nie – to bądź gotowy na najgorsze…

Podwyżka opłat za to wieczyste użytkowanie zostanie rozłożona na wszystkich mieszkańców bloków spółdzielczych i wspólnotowych

RZESZÓW. Już dwa miesiące temu rzeszowscy radni dyskutowali w kuluarach o podwyższeniu opłat za użytkowanie wieczyste gruntów w Rzeszowie.

Skąd wziąć pieniądze na spłatę rat i odsetek od gwałtownie rosnących miejskich długów? Rzeszowscy radni już o tym rozmawiali w kuluarach i wymyślili, że wystarczy podnieść wartość gruntów w mieście i podwyższyć wynikające z tego opłaty wieczyste. Dopiero po wyborach może nastąpić powszechny drenaż kieszeni wszystkich niemal mieszkańców Rzeszowa.

Rządzący Rzeszowem radni nie wymyślili tego sami. Kopiują tylko pomysł Hanny Gronkiewicz-Waltz wdrażany w Warszawie. W stolicy aż huczy od powszechnego oburzenia.

Plan jest taki. Ustala się cenę, za jaką ostatnio kupili niewielkie miejskie działki przedsiębiorcy prowadzący działalność komercyjną, np. stację paliw lub sklep. Na tej podstawie przeszacowuje się, czyli wielokrotnie podnosi, wartość gruntów pod sąsiadującymi z tymi punktami blokami mieszkalnymi, szeregówkami i jednorodzinnymi domami. Od tej podwyższonej wartości ustala się nową wysokość opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu.

W Rzeszowie już tak się dzieje. Na osiedlu Baranówka przedsiębiorca w 2009 r. płacił za działkę 3,5 tys. zł, a obecnie naliczono mu 129 tys. zł. Opłata wzrosła więc ponad 36-krotnie. O 3600 procent! Przedsiębiorstwu zlokalizowanemu w rejonie al. Rejtana podniesiono roczną opłatę z 800 zł na 12 000 zł, czyli 15-krotnie. To jest wzrost o 1 500 procent!

Jeżeli obecna władza utrzyma swoje stołki w ratuszu, to najprawdopodobniej już w przyszłym roku praktyka przeszacowania wartości gruntów stanie się powszechna. Najbardziej mogą ucierpieć na tym mieszkańcy spółdzielczych bloków. Budynki te stoją bowiem na ogół na gruntach miejskich oddanych spółdzielniom w wieczyste użytkowanie. Tak samo dostaną po kieszeni właściciele mieszkań wykupionych na własność od miasta. Tereny pod blokami wspólnot mieszkaniowych też są przecież we wieczystym użytkowaniu.

Podwyżka opłat za to wieczyste użytkowanie zostanie rozłożona na wszystkich mieszkańców bloków spółdzielczych i wspólnotowych. W Warszawie już spowodowało to podwyżkę opłat – za np. 50-metrowe mieszkanie z 350 zł do 3900 zł rocznie. Zamiast 29 zł miesięcznie mieszkańcy płacą 325 zł. Jest to aż 11-krotna podwyżka. O 1100 procent!

Dlaczego mieszkańców Rzeszowa czeka tak drastyczny drenaż portfeli? Otóż na koniec 2009 roku długi miasta wynosiły 193 mln zł. Według oficjalnej prognozy, zadłużenie Rzeszowa na 31 grudnia 2010 r. ma wynieść 269 mln zł, a w 2015 r. ma wzrosnąć do 308 mln zł! Trzeba znaleźć pieniądze na spłatę długów oraz na odsetki od kredytów i obligacji. Konieczne jest też gwałtowne zwiększenie przychodów miasta. Gdyby bowiem dług przekroczył 60 proc. budżetu, to prezydent miasta wyleciałby z ratusza, a na jego miejsce premier powołałby komisarza.

Tadeusz Ferenc dba jednak o to, by stołka nie stracić i za to będą musieli zapłacić wszyscy mieszkańcy Rzeszowa, jeżeli wybiorą go na kolejną kadencję.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.