Czy ubranko nie udusi Ci dziecka

PODKARPACIE. Część ubranek dla dzieci zawiera formaldehyd, środek mogący powodować duszności i wysypkę na skórze

- U producentów, w hurtowniach i sklepach wielkopowierzchniowych w ubrankach dziecięcych stwierdziliśmy substancje uczulające (formaldehyd), drażniące skórę i drogi oddechowe – mówi Marta Małodobry–Pudło z Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Rzeszowie. – Były także nieprawidłowości w składzie surowcowym (zamiast bawełny był np. poliester).

Ubranka ze sztuczną “wkładką” są szczególnie niebezpieczne dla najmłodszych. I to nie tylko ze względu na związki chemiczne, które mogą się znajdować w podejrzanej koszulce. W przypadku kontaktu dziecka z ogniem sztuczne ubranie nie będzie się palić, tylko momentalnie wtopi się w skórę. Tak było w sklepach, a co na bazarach? W chińskich lub tajlandzkich ciuszkach w całej Polsce znaleziono nie tylko formaldehyd ale także kadm, ołów i nikiel. Te rakotwórcze składniki zawarte były w nadrukach znajdujących się na ubraniach, lub barwnikach kolorujących.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.