Czy zostanie ukarany za zabicie bliźniaków?

BRZOZÓW. Krzysztof T. latem 2007 r. spowodował wypadek, w którym zginęli Piotruś i Pawełek. Sprawca tragedii nadal jest na wolności

Na cztery lata więzienia został skazany 45-letni Krzysztof T., były policjant, za to, że w sierpniu 2007 roku spowodował w Bliznem tragiczny w skutkach wypadek drogowy. Po dwukrotnym procesie wyrok zapadł w marcu ubiegłego roku, a w lipcu orzeczenie stało się prawomocne i wykonalne. Od tragedii minęło już 3,5 roku, a skazany wciąż unika kary.

Krzysztof T. jechał na służbę do Baligrodu. Jechał zbyt szybko. W Bliznem podczas wyprzedzania wpadł na chodnik, którym szły dwie kobiety z czwórką dzieci. Piotruś i Pawełek, 3-letnie bliźniaki, zginęły na miejscu. Kinga Śnieżek, rówieśniczka chłopców została bardzo ciężko ranna i skutki tragedii będzie odczuwała do końca życia. Poważne obrażenia odniosła też Agnieszka Jantosz, matka zabitych chłopców.

Pierwszy wyrok zapadł w maju 2009 roku. 3 lata więzienia i utrata prawa jazdy na 4 lata, orzekł Sąd Rejonowy w Brzozowie. Skazany wniósł apelację i Sąd Okręgowy w Krośnie nakazał powtórzyć proces.

4 lata więzienia i utrata prawa jazdy na 6 lat, orzekł brzozowski sąd w marcu 2010 r. W lipcu tego roku sad drugiej instancji utrzymał ten wyrok w mocy. Wtedy skazany złożył wniosek o odroczenie wykonania kary ze względu na stan zdrowia. Sąd zlecił biegłym ocenę stanu zdrowia byłego policjanta i stwierdził, że Krzysztof T. może odbywać karę pozbawienia wolności.

To orzeczenie, wydane 2 lutego, nie jest prawomocne. Skazany może się w ciągu tygodnia złożyć zażalenie do sądu okręgowego. Jak jeszcze długo wymiar sprawiedliwości nie potrafi ukarać sprawcy tragedii sprzed 3,5 roku?

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.