Czy zwierzęta będą cierpieć w imię nauki?

Badania będą prowadzone głównie na świniach. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Uniwersytet Rzeszowski zrealizuje kontrowersyjny projekt. Jego głównym celem jest budowa obiektu Centralnej Podkarpackiej Zwierzętarni Doświadczalnej.

W centrum badań mają być prowadzone eksperymenty na dużych zwierzętach, głównie na świniach, ponieważ są one odpowiednie do badań biotechnologicznych, ich wyniki zaś użyteczne dla medycyny. Na zwierzętach mają „trenować” lekarze różnych specjalności, m.in. transplantolodzy, kardiochirurdzy czy anestezjolodzy. – Naukowcom trzeba patrzeć na ręce!  – mówi Halina Derwisz z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt – Ludzie są zdolni do strasznych rzeczy!

21 grudnia 2018 r. Uniwersytet Rzeszowski podpisał umowę o dofinansowanie projektu „Interdyscyplinarne Centrum Badań Przedklinicznych i Klinicznych”. Projekt będzie współfinansowany przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Uniwersytet otrzyma ponad 12 mln zł, a sam wyłoży około 5 mln zł. Głównym celem projektu jest budowa obiektu Centralnej Podkarpackiej Zwierzętarni Doświadczalnej i zakup specjalistycznej aparatury badawczej. Uniwersytet Rzeszowski będzie mógł prowadzić badania biomedyczne – od badań molekularnych, biofizycznych po testy in vitro oraz in vivo. Na stronie internetowej uczelni możemy przeczytać, że „nowoczesna infrastruktura badawcza pozwoli nawiązać i rozwijać współpracę z przedsiębiorstwami z branży biomedycznej, biotechnologicznej i farmaceutycznej”.

– Centrum Badan Przedklinicznych i Klinicznych Uniwersytetu Rzeszowskiego będzie jednostką naukową Uniwersytetu Rzeszowskiego powołaną do prowadzenia badań przedklinicznych i klinicznych przez pracowników UR – mówi dr Maciej Ulita, rzecznik prasowy.

Uniwersytet Rzeszowski – W centrum będą prowadzone badania podstawowe i stosowane związane z obszarem in vivo, których wyniki będzie można, pośrednio lub bezpośrednio przenieść na organizm ludzki, głównie w celach terapeutycznych. – gwarantuje – Badania będą prowadzone głównie na świniach, ale również (w marginalnym zakresie) na myszach, szczurach i królikach. – zaręcza – Centrum powstanie na przestrzeni dwóch najbliższych lat w obiektach Uniwersytetu Rzeszowskiego zlokalizowanych w Weryni. – informuje – Centrum, poza działalnością stricte naukową będzie jednostką tworzącą przestrzeń do współpracy z podmiotami zewnętrznymi w obszarze B+R – komunikuje.

Ulita podkreśla, że uczelnia nie obawia się oskarżeń o krzywdzenie zwierząt. – Wszystkie realizowane w centrum badania będą prowadzone z zachowaniem światowych i krajowych standardów – zapewnia.

Co na to obrońcy zwierząt? Badania będą mieć przecież częściowo charakter komercyjny. – Zwierzęta mają świadomość. Bywają przerażone, wyczuwają śmierć – podkreśla Halina Derwisz z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt – Wiem, że tego nie zatrzymamy. Ludzie hodują zwierzęta i zjadą je. Naukowcy prowadzą na nich badania. A schroniska? Dlaczego one są? Bo nie szanujemy zwierząt! – przekonuje. – Ale nadzór, nadzór jest potrzebny przede wszystkim. Naukowcom trzeba patrzeć na ręce. Bo jeżeli projekt ma charakter komercyjny, to nie możemy zezwolić na tak zwaną wolną amerykankę. – zaznacza. – Obawiam się, jak to będzie z tymi zwierzętami. Był kiedyś taki pomysł, żeby wykorzystywać do eksperymentów zwierzęta ze schronisk. Ludzie są zdolni do strasznych rzeczy – martwi się.

Marcin Czarnik

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
katolikświniakhijenaKubadojeżdżający z innego kierunku Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
świniak
Gość
świniak

Świniarnia już jest za hotelem Classic , można taniej a nie wyrzucać pieniądze w błoto

hijena
Gość
hijena

Pani Derwisz zasiedziałej na intratnym etaciku ,tez sie mozna przypatrzeć ,nie tylko z uwagi na urodę

Kuba
Gość
Kuba

Jak najbardziej, podzielam pogląd, że trzeba patrzeć na ręce, ale obrońcom zwierząt. Jednym z najbardziej zagorzalszych miłośników zwierząt, był Adolf Hitler. Twórca bardzo restrykcyjnej ustawy, w tym zakresie. Jak jego miłość do zwierząt przelała się na ludzi, szczególnie w obozach, wiemy z historii. Wiem że obrońcy zwierząt woleli by robić doświadczenia na ludziach. Cóż taka ich moralność. Świnka, kotek, piesek to umiłowane istoty. Dziecko nienarodzone, to rzecz. Tfu.

katolik
Gość
katolik

Ja wiem, żeś ty jest jeszcze jeden skończony dureń. Jak się ma serce, to dla wszystkich – i dla zwierząt – i dla nienarodzonych dzieci. Czym ty się od Hitlera różnisz? Byłbyś pewnie zwolennikiem sojuszu z nim przeciw ZSRR, zgadłem?

dojeżdżający z innego kierunku
Gość
dojeżdżający z innego kierunku

Dr. Jekyll and Mr. Hyde ?