Czym się codziennie trujemy?

PODKARPACIE. Do żywności trafia blisko 13 tys. składników, które mają ją konserwować, nadawać odpowiedni smak i kolor. Są dopuszczone do użycia, ale czy są zdrowe?

Czym się codziennie trujemy?

Sanepid zapewnia, że produkty nie zawierają szkodliwych substancji, naukowcy mówią, że wszystkie E w produktach żywnościowych mogą powodować nowotwory, bezpłodność, alergie, nadpobudliwość u dzieci, bezsenność. A o właściwą kolorystykę produktów dbają zaś barwniki oznaczane kodami E100 – E199, szybkiemu psuciu zapobiegają konserwanty E200 – E299, konsystencję regulują emulgatory i zagęszczacze E300 – E499, a lepszy smak i aromat zapewniają polepszacze E600 – E699 i słodziki E900 – E999.

Już pięć lat temu naukowcy udowodnili, że wykorzystywany jako słodzik aspartam (E951) może powodować białaczkę i nowotwory węzłów chłonnych. Kwas ortofosforowy (E338) używany do produkcji niektórych napojów gazowanych wypłukuje z organizmu magnez i niekorzystnie wpływa na szkliwo zębów, zaś bromek potasu występujący w niektórych chipsach zatrzymuje syntezę testosteronu w jądrach, jednocześnie silnie hamując popęd płciowy u mężczyzn.

Smaczny kolor

Towar kupuje się oczami, dlatego musi mieć nie tylko odpowiednie opakowanie, lecz także piękny kolor. I tak E120 – to tak zwana koszenila, ciemnoczerwony barwnik otrzymywany z… suszonych mszyc rodzaju Dactylopius coccus. Używany jest między innymi do zabarwiania jogurtów, napojów alkoholowych, deserów i lodów. Naukowo udowodniono, że może powodować nadpobudliwość u dzieci. E180 – syntetyczny barwnik azowy, zawiera jony wapnia i glinu, stosowany jest przy produkcji serów. Przy większym dawkowaniu może wywoływać reakcje alergiczne, katar sienny, problemy jelitowe, a także bezsenność.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.