Dał życie czterem osobom

Pierwsze pobranie nerek w regionie (w tym roku) przeprowadzono dzięki lekarzom z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

SANOK. W czwartek od 50-letniego mężczyzny, który był w stanie śmierci mózgowej, pobrano narządy do transplantacji.

Jego serce, nerki i wątroba, trafiły do kilku klinik, w których na drugie życie czekało cztery różne osoby. To drugie pobranie w regionie. Pierwsze, w nocy z 29 na 30 marca przeprowadzono w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. To wciąż za mało, ale oznacza, że świadomość społeczeństwa na temat transplantacji rośnie.

To nie pierwszy przypadek pobrania narządów w sanockim w szpitalu. W 2010 roku udało się wykonać 3, ale w zeszłym roku nie było ani jednego.

Pobrań wciąż za mało

- W tym roku nie mieliśmy jeszcze pobrań. W ubiegłym, 2011 roku, 5 razy stwierdziliśmy komisyjnie śmierć mózgu, ale 3 rodziny stanowczo odmówiły swojej zgody na pobranie narządów, dlatego w szpitalu doszło tylko do dwóch pobrań – mówi Wojciech Chmiest, ordynator, Oddziału Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Toksykologii w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. – Wtedy, dzięki pobraniu 4 nerek, serca i wątroby udało się uratować 6 osób.

Mamy w regionie 20 szpitali, w których można pobrać narządy, w tym 13 takich, w których jeszcze nigdy nie pobrano żadnego. Pora to zmienić bo przeszczep narządu to najlepsza metoda (i najtańsza) leczenia. Dzięki niemu można przywrócić społeczeństwu wielu ludzi nie skazując ich na dożywotnie dializy czy śmierć gdy posłuszeństwo wypowie serce, płuca czy wątroba. Na serce czeka w Polsce ponad 200 osób (9 z regionu), na nerkę blisko1500 osób – w tym 80 z Podkarpacia, na wątrobę ponad 160 osób – 6 z Podkarpacia, na płuca czeka ok. 30 osób – w tym 2 z regionu.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.