Dębica nie chce zarabiać na śmieciach?

Na zachodzie Europy śmiecie to intratny biznes. W Polsce ma być podobnie.

DĘBICA. Cena odbioru śmieci dla mieszkańców Dębicy jest uzależniona od kondycji spółki, w której miasto posiada zaledwie 30 proc. udziałów. 

Gospodarka śmieciowa to na zachodzie Europy niezwykle dochodowy biznes. W Polsce ma być kiedyś podobnie. Zdają sobie z tego sprawę w gminie wiejskiej Dębica, która chce rozbudować Zakład Segregacji Odpadów w Paszczynie.

Głównym dostawcą śmieci do przedsiębiorstwa jest miasto, które posiada tylko 30 proc. jego udziałów. – To sytuacja nienormalna, która uderza w interes mieszkańców – mówi miejska opozycja.

Na rozbudowę sortowni śmieci gmina wiejska ubiega się o dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Aby tak się stało musi mieć umowę z ratuszem na odbiór śmieci, ważną na 30 lat. Miejscy radni wyrazili na to zgodę, choć nie obyło się bez emocji.

Na zachodzie śmiecie są biznesem

- W pierwotnej wersji umowy brakowało zapisu, który mówi, że przez te 30 lat miasto może zawierać podobne porozumienia z innymi podmiotami. To by nas wiązało bez względu na to, co przyniesie czas – tłumaczy Stanisław Leski, wiceszef Rady Miasta. – To zostało już jednak poprawione. Czyli to dobre rozwiązanie dla miasta? To się okaże. Trudno przewidzieć wszystkiego. Niewiadomo również, jakie będą dalsze decyzje województwa w tym zakresie.

Na alarm bije dębicka opozycja. – To porozumienie, na podstawie którego do 2045 roku mamy zagwarantować dopływ odpadów do sortowni śmieci w Paszczynie. Jej zarządcą jest spółka, która w 30 proc. należy do miasta, a w 70 do gminy wiejskiej Dębica. Chcieliśmy te proporcje wyrównać. Dziś może te 30 proc. się opłaca, bo spółka przynosi straty, ale za kilka lat możemy na tym sporo stracić – komentuje Jarosław Śliwa, radny PO.

- W przyszłości gospodarka odpadami może stać się wielkim biznesem. Tak, jak to ma miejsce na zachodzie. Jedni powiedzą, że pozbywamy się problemu, bo śmieci przynoszą straty. Ale ja twierdzę, że pozbywamy się pieniędzy. Chodzi również o to, żeby mieć wpływ na cenę śmieci, która jest uzależniona od kondycji spółki zarządzającej sortownią odpadów.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.