Dekomunizacja ulic w Dębicy

Ulica 23 Sierpnia upamiętniająca tzw. wyzwolenie Dębicy przez Armię Czerwoną raczej zniknie. Czwartacy mogą się ostać, o ile w uchwale Rady Miasta znajdzie się zapis, że chodzi o 4. pułk piechoty z powstania listopadowego. Fot. Artur Getler

Ulica 23 Sierpnia upamiętniająca tzw. wyzwolenie Dębicy przez Armię Czerwoną raczej zniknie. Czwartacy mogą się ostać, o ile w uchwale Rady Miasta znajdzie się zapis, że chodzi o 4. pułk piechoty z powstania listopadowego. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Może zniknąć ulica 23 Sierpnia, Gwardii Ludowej. Nie wiadomo, co z Czwartakami.

Wciągu najbliższych miesięcy rozstrzygać się będą losy nazw dębickich ulic. Wszystko w związku z ustawa dekomunizacyjną. Znikną najprawdopodobniej takie nazwy jak ulica: 23 Sierpnia, Gwardii Ludowej. Pod znakiem zapytania jest los nazw takich, jak ul: Czwartaków, 1 Maja. Wiceburmistrz uspokaja jednak, że zmiana nazwy ulic nie będzie wiązała się z koniecznością zmiany dokumentów.

Zgodnie z nowym prawem, samorządy w ciągu roku powinny doprowadzić do usunięcia nazw ulic upamiętniających komunistyczne postacie, organizacje, wydarzenia. W Dębicy nie jest takich ulic zbyt wiele. Jedną z nich jest chociażby ulica 23 Sierpnia, która ma upamiętniać datę wkroczenia do Dębicy Sowietów. Ten dzień to także data podpisania paktu Ribbentrop – Mołotow, co też nie najlepiej się kojarzy.

Inna kontrowersyjna ulica, to ul. Gwardii Ludowej. – Była ona komunistyczną partyzantką Polskiej Partii Robotniczej, realizującą zarządzenia płynące z Moskwy – mówi Maciej Małozięć, historyk, wiceprezes Okręgu Tarnów Światowego Związku Żołnierzy AK. – Nigdy nie była częścią struktur wojskowych Polskiego Państwa Podziemnego, a w 1944 r. przekształciła się w Armię Ludową, która często zwalczała oddziały Armii Krajowej.

Wątpliwości mogą budzić jeszcze inne ulice, jak choćby Czwartaków. Nie wiadomo do końca, o jakich chodzi, czy tych z powstania listopadowego, czy oddział szturmowy Armii Ludowej. Podobne wątpliwości może budzić np. ul. Braterstwa Broni, 1 Maja. -

 Wszystkie wątpliwości będzie oceniał i rozwiewał IPN – mówi Wojciech Iwasieczko, wiceburmistrz Dębicy. – Mieszkańcy tych ulic nie mają jednak powodów do obaw. Nawet jeśli dojdzie do zmiany nazwy, nie będą musieli zmieniać dokumentów od razu.

Dokumenty będą podlegać zmianie dopiero po utracie ich ważności, tzn. dowód osobisty z nową zdekomunizowaną ulicą mieszkaniec sobie wyrobi dopiero, gdy dokument starci ważność. Do utraty ważności stary dokument będzie ważny nawet z komunistycznym patronem w adresie. Podobnie wszystkie umowy zawarte na stare adresy będą ważne. Jedyne utrudnienie to fakt, że przez jakiś czas w obiegu będą funkcjonować dwa adresy.

- Jeśli nazewnictwo ulic jest formą nobilitacji bohaterów narodowych i regionalnych, to warto także zwrócić uwagę, że patroni naszych ulic powinni stanowić wzór bohaterów godnych poznania, a często również naśladowania – mówi Maciej Małozięć. – Przy tej refleksji bohaterowie ulic komunistycznych nie wypadają najlepiej, budząc raczej niesmak, aniżeli pozytywne skojarzenia płynące z ich życiowych postaw.

Artur Getler

do “Dekomunizacja ulic w Dębicy”

  1. Kalasanty

    W zwiazku z tym zamazałem w kalendarzu datę 23 sierpnia – rok nie ma już 365 dni? Trzeba chyba dokonać jakiś poprawek we wszechświecie?

  2. Katarzyna

    Jak można pisać o funkcjonujących równocześnie dowodach z dwoma nazwami ulic, skoro w nowych dowodach nie ma adresów?

  3. Przywróćmy Pamięć o Patronach Wyklętych

    Zmiana nazwy ulicy Gwardii Ludowej nie jest niezbędna. Wystarczy, że samorząd Dębicy przyjmie uchwałę wskazującą, że patronem ulicy nie jest komunistyczna Gwardia Ludowa, a tzw. Gwardia Ludowa WRN, inna formacja zbrojna z okresu II wojny światowej, podlegająca rządowi londyńskiego i nie mająca żadnego związku z partią komunistyczną. Jej komendantem był Kazimierz Pużak, przewodniczący podziemnego parlamentu, późniejsza ofiara stalinowskiego terroru.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.