Derbowa majówka

Pojedynki rzeszowsko-tarnowskie to gwarancja wielkich emocji, których z pewnością nie zabraknie w niedzielne popołudnie. Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Rzeszowianie chcą w niedzielę odczarować tor przy ul. Hetmańskiej.

Tegoroczna majówka w stolicy Podkarpacia zakończy się mocnym akcentem żużlowym. W niedzielę na Stadion Miejski w Rzeszowie przyjedzie obrońca mistrzowskiego tytułu, Unia Tarnów. Kibiców czekają zatem „Derby Południa”, które zawsze są gwarancją wielkich emocji.

Podopieczni Dariusza Śledzia w tym sezonie nie rozpieszczają swoich fanów. Wprawdzie wygrali oni dwa mecze na wyjeździe, ale ciągle czekają na pierwszy triumf na torze przy ul. Hetmańskiej. Oby miał on miejsce już w najbliższą niedzielę. – Wygrana w Gnieźnie dała nam pozytywnego kopa i pozwoliła ponownie uwierzyć w swoje siły. Mecze przed własną publicznością, w tym niedzielne starcie z Unią, musimy koniecznie wygrywać – mówi Rafał Okoniewski, bohater PGE Marmy z ostatniego meczu ze Startem.

Podrażnione „Jaskółki”
„Jaskółki” przyjadą do Rzeszowa podrażnione trzema ostatnimi porażkami i z pewnością na torze przy ul. Hetmańskiej zrobią wszystko, aby wygrać. – Musimy się spiąć, bo przecież mamy silną drużynę i w następnych meczach musimy udowodnić, że jesteśmy mistrzami Polski – robi dobrą minę do złej gry Marek Cieślak, trener Unii.

W jego ekipie w ostatnim meczu ze Stalą Gorzów zawiedli niemal wszyscy, na czele z uczestnikiem cyklu Grand Prix, Martinem Vaculikiem, którego dopadły olbrzymie problemy sprzętowe. W kratkę jeździ także typowany na jednego z liderów „Jaskółek”, Maciej Janowski. – Jestem pozytywnej myśli. Lubię jeździć w Rzeszowie. PGE Marma nie jest słabą drużyną i pokazywała to już nieraz. Będziemy chcieli powalczyć o zwycięstwo i zobaczymy, co się wydarzy – dodaje na łamach espeedway.pl debiutujący w tym sezonie w gronie seniorów zawodnik.

Marcin Jeżowski

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.