Derby beniaminków w Krośnie

Kamil Kamecki (nr 12.) to jeden z dwóch zawodników Delikatesów Centrum PBS Bank MOSiR Krosno, którzy nie zagrają w niedzielnych derbach z przemyską Polonią. Fot. Wit Hadło

I LIGA.  Kłopoty kadrowe MOSiR-u Krosno. Polonia liczy na cenne punkty w walce o play-off. Sokół chce zmazać plamę, jaką w środę dał w Gdyni.

O trzecie z rzędu zwycięstwo powalczą w niedzielę koszykarze Delikatesów Centrum PBS Bank MOSiR Krosno. Rywalem podopiecznych Dusana Radovica będzie Budimpex Polonia Przemyśl. Sokół Łańcut zagra z kolei przed własną publicznością ze Startem Lublin.

Nastrój w Krośnie psują nieco informacje na temat kłopotów kadrowych. – W niedzielę nie zagra Marcin Salamonik i Kamil Kamecki. To dla nas duża strata, bowiem są to nasi podstawowi zawodnicy. Z drugiej strony skoro wypada ze składu jeden czy dwóch graczy, szansę pokazania się dostaną inni. Faworytem spotkania jest Polonia. Mamy jednak ten zespół dobrze rozpracowany i na pewno będziemy w niedzielę walczyć o zwycięstwo – zapowiada szkoleniowiec MOSiR-u, Dusan Radovic.

Bezcenne punkty na wyjeździe
Przemyślanie, którzy pierwszy mecz z MOSiR-em rozstrzygnęli na swoją korzyść 84:77 pojadą do Krosna po trzecie wyjazdowe zwycięstwo. Punkty są przemyślanom bardzo potrzebne w kwestii walki o czołową ósemkę. W tej sytuacji zwycięstwo na wyjeździe może się okazać bezcenne. – Nastroje w drużynie są dobre, ale zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudne spotkanie. Krosno powoli łapie wiatr w żagle. Dodatkowo zespół trenera Radovica pogodził się już chyba z faktem, że będzie musiał grać w play-out, tak więc nie ciąży na nim taka presja. Musimy zwrócić szczególną uwagę na wysokich zawodników i obwód. Po kontuzji wrócił już Michał Baran, sporo dobrej roboty robią także Piotr Pluta i Dariusz Oczkowicz. Derby jak zawsze rządzą się swoimi prawami. W tym spotkaniu na pewno będzie sporo walki i emocji. Po za Grześkiem Sołtysiakiem pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Wprawdzie kilku graczy narzeka na drobne urazy, ale nie powinno im to przeszkodzić w występie w Krośnie – mówi trener Budimpeksu Polonii, Maciej Milan.

Sokół bez Hałasa
Po środowym laniu w Gdyni (54:93) ekipa Dariusza Kaszowskiego straciła fotel lidera I-ligowych rozgrywek właśnie na rzecz gdynian. – Naszą największą bolączką w tym spotkaniu była słaba skuteczność – mówi trener Dariusz Kaszowski. Z tym elementem gry we własnej hali łańcucianie nie powinni mieć problemów. Kłopotem może być brak rozgrywającego, Piotra Hałasa, który w środowym meczu zarobił przewinienie za niebezpieczne zagranie i w sobotnim meczu będzie musiał pauzować. Ciężar rozgrywania akcji będzie zatem spoczywał na Jaromirze Szurleju. Oprócz Hałasa nie zagra także lęczący ciągle kontuzję Bartosz Dubiel. Lublinianie przegrali do tej pory wszystkie wyjazdowe mecze i nawet biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe Sokoła, nie powinni mu napsuć wiele krwi. Tym bardziej, że ekipa Dariusza Kaszowskiego będzie się chciała zrewanżować za porażkę z pierwszej rundy, kiedy to przegrała w Lublinie 49:59.

NETO SOKÓŁ – START Lublin
sobota, godz. 17.30

KROSNO – POLONIA
niedziela, godz. 18

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.