Derby gorszej jakości. ZDJĘCIA!

II LIGA STAL SANDECO RZESZÓW – RESOVIA. Niedzielny mecz pokazał dlaczego oba zespoły grają na razie poniżej oczekiwań.

ZOBACZ ZDJĘCIA

To były najsłabsze derby od kilku lat. Wygrała je drużyna, której udało się wykorzystać jedną z niewielu bramkowych okazji w tym meczu. Z taką grą, jaką jedni i drudzy pokazali w niedzielę, II ligi nie uda się jednak zawojować.

Po zapoznaniu się ze składami, można było odnieść wrażenie, że Stal może co najwyżej pomarzyć o remisie. Pozbawiona kluczowych pomocników jakimi są Wojciech Reiman i Tomasz Margol, dodatkowo osłabiona brakiem stopera Michała Czarnego, na papierze prezentowała się zdecydowanie gorzej od Resovii. Ta z kolei wyszła z kilkoma zmianami w składzie.

Kolejna kontuzja stalowców

Niespodzianką był brak w wyjściowym składzie Michała Twardowskiego. W ataku zastąpił go Michał Ogrodnik, który zagrał tam chyba z konieczności, bo trener Marcin Jałocha gdzieś musiał wystawić drugiego młodzieżowca. Szkoleniowiec gości szybko się jednak z tego pomysłu wycofał, bo gospodarze, wyraźnie zdominowali środek pola i na szpicy pozostawił osamotnionego Dariusza Kantora. To on oddał jedyny celny strzał przed przerwą ze strony Resovii. Więcej okazji mieli biało-niebiescy, a najlepszej nie wykorzystał Ernest Szela, który po płaskiej centrze Andrei Prokicia, strzelił wprost w Marcina Pietrykę. Ogólnie w tej części meczu dominowała walka w środku pola, gdzie rządził Michał Lisańczuk. Młody pomocnik Stali stwarzał sporo kłopotów mało zwrotnym, środkowym pomocnikom rywali. Szybko na placu gry pojawił się też wiekowy Paweł Kloc, który musiał zastąpić ustawionego za napastnikami Jakuba Góreckiego, bo ten, a jakże, nabawił się kontuzji.

“Cinek” bohaterem Resovii

W przerwie na pierwszą zmianę zdecydował się też trener Resovii, który w miejsce beznadziejnie spisującego się Pawła Cygnara wpuścił Sebastiana Hajduka. Okazała się to nad wyraz udana zmiana, bo rezerwowy napastnik po kilku minutach otworzył wynik meczu. Przy jego golu, asystę zaliczył Ogrodnik. Bramka była ukoronowaniem okresu lepszej gry gości, która wykorzystała wyraźny przestój gospodarzy. Ci wyglądali jakby zabrakło im sił, a po utracie gola, wiary w odrobienie strat. Gospodarzy mógł ostatecznie pogrążyć Andrij Nikanowycz, po jego uderzeniu piłka nieznacznie minęła bramkę Stali. O ciekawszą końcówkę chciał zadbać Ogrodnik, który po starciu z Lisańczukiem dostał czerwoną kartkę. Młody pomocnik Stali otrzymał żółty kartonik, a po chwili mógł zostać bohaterem swojej drużyny, ale piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki. Ten sam zawodnik sprokurował kolejną bramkową okazję dla swojej drużyny. Po faulu na nim z rzutu wolnego strzelał Kloc, jego uderzenie z trudem odbił Pietryka, a piłki do pustej bramki nie potrafił dobić Rzeźnik. Bramkarz Resovii wyłapał też rzut wolny egzekwowany przez popularnego „Perłę”, zasługując na miano najlepszego w swojej drużynie.

STAL SANDECO 0
RESOVIA 1
0-1 Hajduk (57.)
STAL SANDECO: Wietecha – Konrad Hus (87. Rzeźnik), Duda, Słomian, Zaborowski, Florian, Lisańczuk (90. Krzysztoń), J. Górecki (23. Kloc),  Prokic, Szela (62. Szala), Wolański
RESOVIA: Pietryka – Krzak, Baran, Bogacz, Szkolnik, Chrabąszcz, Nikanovycz, Cygnar (46. Hajduk), Kwiek (68. Piechniak), Ogrodnik, Kantor (83. Kot)
Sędziował: Daniel Kruszyński (Katowice). Żółte kartki: Prokic, Duda, Lisańczuk oraz Chrabąszcz, Bogacz, Kantor, Pietryka. Czerwona kartki: Ogrodnik (79. niesportowe zachowanie). Widzów: 2000.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.