Desperat szczęśliwie odnaleziony

Fot. Archiwum

ZALESZANY, STALOWA WOLA. Najpierw bali się jego, a potem o niego.

51-letni mieszkaniec jednej z wsi w gm. Zaleszany w czwartek wieczorem zrobił domownikom totalną awanturę. Na tyle, że wystraszona rodzina wezwała na pomoc policjantów.

Nim ci przyjechali, domowy agresor zniknął. Na odchodne zapowiedział bliskim, że żywego już go nie zobaczą. Były podstawy, by tę groźbę potraktować poważnie i policjanci skrzyknęli posiłki z szerokiej okolicy. Rozpoczęło się przeczesywanie wszystkich zakątków. Czas płynął, a po desperacie ślad zaginął.

Po przeszło czterech godzinach poszukiwań, gdy zbliżała się północ, mundurowi doszli do niewielkiego stawu w pobliżu wsi Karczmiska. W zaroślach nad wodą siedział zaginiony. Policjantom tłumaczył, że z tym samobójstwem to żartował. Był jednak w takim stanie, że patrol oddał go w ręce ratowników medycznych, a ci zawieźli desperata do szpitala.

jam

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o