Dlaczego dopiero teraz?

„Jest super, jest super, więc o co ci chodzi?” – zaśpiewał w piątek Polakom Donald Tusk. Prawdziwy premier tak się przestraszył tego nieprawdziwego “premiera” z PiS-u, że postanowił obiecać narodowi, że będzie jeszcze lepiej! A rozpędził się przy tym jeszcze bardziej niż opozycja, bo według ekonomistów koszty nowych obietnic i deklaracji Tuska idą w setki miliardów złotych.

Na naukę i na armię ma pójść po 10 mld, na kolej 30 mld, na drogi i autostrady dodatkowe 43 mld, na energetykę 60 mld. W ramach tej ostatniej kontynuowana ma być budowa terminalu gazowego LNG w Świnoujściu, mimo że rejsy większych statków zostały właśnie do tamtejszego portu zablokowane przez rosyjsko-niemiecki gazociąg Nord Stream! Gdzie jest jakaś logika takiej polityki? Nie ma, ale na koniecznych przetargach na pewno ktoś zarobi.

Prawdziwym hitem ma być jednak program BGK „Inwestycje Polskie”, która ma prowadzić inwestycje publiczne w imieniu rządu. Dzięki takiemu rozwiązaniu grube miliardy, na jakie zapożyczy się BGK, nie będą wliczane do oficjalnego długu publicznego. Zgadnijcie Państwo kto w razie „W” spłaci dług? Parafrazując kultowy już cytat z „Rejsu” – Pan spłaci, Pani spłaci… społeczeństwo. Kreatywność ministra Rostowskiego to przecież największy atut Tuska. Kilka tygodni temu wyśmiał opozycję, że jej obietnice to piramida finansowa, która kosztowałyby budżet 62 mld zł. Teraz sam proponuje jeszcze większe wydatki, z tym że przedstawił genialny pomysł jak je sfinansować. Otóż nie można chować pieniędzy do szuflady, lecz trzeba przenieść je do instytucji, która zwielokrotni ich wartość. Wtedy, jak zapewniał giermek Rostowskiego wymachując stuzłotówką,  „jedna złotówka będzie mieć siłę kilku złotych”. I to nie jest ponoć żadna magia, tylko zwykłe mechanizmy rynkowe!

Skoro tak, to dlaczego dopiero teraz Rostowski na to wpadł, a nie 5 lat temu, kiedy doszedł do władzy? Przecież mielibyśmy dzisiaj kilka razy więcej autostrad, kilka razy większe wypłaty, kilka razy większy budżet, a sondażowe poparcie dla rządu i Platformy byłoby kilka razy większe, czyli ponad 100 proc.! No dlaczego dopiero teraz odpalają cuda, jak już wszystko zaczyna lecieć na łeb na szyję?

Arkadiusz Rogowski

 

do “Dlaczego dopiero teraz?”

  1. K.Bimbała

    Muszę skorygować wczorajszy wpis !. O godz 18-tej nie wiedziałem jeszcze ,że Polska zostanie tak na poczekaniu ośmieszona na cały świat farsą związana ze zorganizowaniem meczu eliminacyjnego w 4-ry miesiące po EURO 2012 i w 30 miesięcy po katastrofie smoleńskiej!. To różne dwie sprawy , ale jakże ważne dla tych co maja Polskę w sercu. Niestety powołanie nieodpowiednich ludzi mści się strasznie. Jan Pietrzak określił to trafnie „PLAGAMI TUSKA” i miał rację. Gdyby Polska miała rząd , a nie Tuska i jego ekipę nie pojawiłyby się bezkarnie tak drastyczne zdjęcia ofiar w portalach internetowych?!! . Gdyby G.Lato został nawet rok temu odwołany , a min.sportu powierzono by komuś odpowiedniemu nie byłoby takiego upokorzenia POLAKÓW na świecie. Przecież nawet wójt dobrej gminy ma zapewne lepszą murawę stadionu gminnego niż Polska NARODOWY za 2 miliardy zł z dachem, powierzchniowym odwodnieniem i wynajętą murawą na dwa mecze za netto 500tys.zł i niezdatna do grania meczu zapowiedzianego w specjalnym wydaniu wiadomości TVP I jako HIT eliminacji jeszcze na półtorej godziny przed odwołaniem meczu?. Cóż Piotr Kraśko zrobił swoje razem z Ziemcem. Nagroda hieny roku ma w kieszeni!! I jeszcze jedno nawet trener Fornalik opiekun kadry już ma gotowe usprawiedliwienie na wypadek większej wpadki dziś o 17-tej : on nigdy nie przygotowywał drużyny do meczu naładowanej emocjonalnie do grania na następny dzień , niz pierwotnie zakładano?. A więc w POLSCE nikt za nic nie może odpowiadać – to podstawowy kanon!!.

  2. K.Bimbała

    Każdy dzień rządów tych cudaków przybliża ruinę bezpowrotną Polski w stylu Radziwiłów !! Nawet na trumnach smoleńskich premię 48000 zarobiła jakaś platfuska z Warszawki ?. A jutro sondaż o 4 % w górę i zwala na PIS!.

  3. mono

    Jedno słowo pasuje na obietnice Tuska
    MANIANA

  4. Andrew

    Ciekawe z jakich środków będzie obsługiwany teraz dług publiczny?.Chyba, że jak zawsze w rezerwie jest jeszcze możliwość podniesienia VAT na towary i usługi oraz akcyza. Politycy i ich rodziny przetrwają.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.