Dlaczego ludzie chorują i nie chcą być zdrowi?

“(…) Zdrowie! Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił.”

Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu? Czy sława, pieniądze, a może miłość? Możesz pomyśleć: “Tak, to też jest ważne, jednak nie powiedziałbym, że najważniejsze. Warunkiem mojego szczęśliwego i spełnionego życia jest dobre zdrowie.”

Zresztą nie tylko dla Ciebie. 65 proc. Polaków określa zdrowie jako najważniejsze w swoim życiu, zaraz po wartościach rodzinnych (małżeństwo, dzieci).* To właśnie prośby o zdrowie własne czy bliskich są najczęściej powtarzaną sekwencją w modlitwach. A w codziennym życiu życzymy sobie nawzajem zdrowia, pijemy za zdrowie, pozdrawiamy się, powtarzamy, że “zdrowie jest najważniejsze”, “oby tylko zdrowie było!”

Dlaczego zaniedbujemy zdrowie?
Skoro jest dla nas takie ważne, to dlaczego je zaniedbujemy? W swojej pracy zauważyłam interesującą rzecz. Ludzie są przyzwyczajeni do określonego sposobu postępowania – mówią na przykład: “Robię to tak, a nie inaczej, bo tak robię całe życie”. I wcale, ale to wcale nie chcą się zmieniać, nawet jeśli ten ich styl życia sprowadza choroby i cierpienie. Wypisz wymaluj opis w Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych.

“Wszelkie wydarzenia wykazują, że ludzkość bardziej jest skłonna do cierpienia, jeśli tylko zło daje się znosić, niż do wyzwolenia się od niego przez obalenie starych form, do których zdążyła przywyknąć.” – Deklaracja Niepodległości, 4 lipca 1776.

Albert Einstein miał powiedzieć, że trzeba być głupcem, aby myśleć, iż można w kółko robić to samo i oczekiwać różnych rezultatów. A jednak ludzie tak postępują. Chcą żyć tak, jak do tej pory, bez zmian (a już na pewno nie chcą zmieniać siebie!). I, jeżeli coś im dolega, chorują – to oczekują, żeby zdrowie magicznie pojawiło się w ich życiu. Jak? Nie wiedzą, tak ma się po prostu stać i już. Pragnę zwrócić uwagę, że proces zdrowienia to jest PROCES. Nie dzieje się z dnia na dzień, bo ciało potrzebuje przystosować się do zmian – czasem wytworzyć nowe komórki, czasem coś odbudować, czasem się czegoś pozbyć. Myślę, że nie raz miałeś okazję się zadrapać. Obserwowałeś jak skóra powoli się goiła, zrobił się strup. I zanim strupek się zaleczył, to też musiał upłynąć jakiś czas. Skoro nawet taka delikatna ranka wymaga kilkudniowego procesu leczenia, dlaczego oczekujesz, że wyzdrowienie z ciężej choroby stanie się w mgnieniu oka? Jakimś magicznym sposobem? Tak nigdy nie będzie.

Poznaj Andrzeja, pacjenta, którego proces leczenia zajmował długie miesiące.

Historia Andrzeja**
Andrzej, cukrzyk, bardzo lubił nocne życie, zabawy i dobre trunki. Jego styl życia sprawił, że w prawą nogę wdała mu się gangrena. W takich przypadkach lekarze sugerują jedno – amputacja. Jednak taka wizja bardzo mu nie odpowiadała. Podjął wyzwanie i zaczął się leczyć. Terapia trwała miesiącami i wymagała dużo poświęcenia z jego strony. Wysiłek jednak się opłacił – noga zdrowa. Andrzej był szczęśliwy. Tak szczęśliwy, że zaczął świętować. W końcu mógł wrócić do gry! I znowu zaczęły się nocne imprezy i tęcza alkoholi. Jak myślisz co w końcu musiało wydarzyć się w życiu Andrzeja? Zgadza się – powróciła gangrena, jednak tym razem wdała mu się w drugą nogę…

Czym tak naprawdę jest powrót do zdrowia?
Należy pamiętać, że uzdrowienie jest to prowokacja do transformacji w sposobie życia i myślenia na poziomie podświadomym i świadomym. Także jeżeli chcesz wrócić do zdrowia – nie ma innej drogi – trzeba schować rozbuchane ego do kieszeni i z pokorą zacząć pracować nad sobą. W rzeczywistości choroby są błogosławieństwem, bo uczą nas, jak można lepiej o siebie zadbać, jak dostać od życia więcej i jak więcej z siebie dać. Wyświadczmy sobie samemu przysługę i uczmy się patrzeć na nie w ten sposób. Jest ciężko, kiedy człowiek cierpi. Jednak, skoro już cierpi – zmiana punktu widzenia nie zaszkodzi, prawda? Nie przysporzy więcej cierpienia, a może sprawić, że delikwent poczuje się lepiej, chociażby psychicznie. A silna psychika jest w stanie poradzić sobie z każdym bólem – o tym dobrze wiesz. Nie bądź masochistą. Nie jesteś stworzony do życia w cierpieniu. Nie wzbogacisz świata, ani nikomu nie pomożesz, gdy będziesz cierpiał. Mówi się, że cierpienie uszlachetnia, ale to nie ono – tylko nauka, jaką możesz z niego wynieść. W gruncie rzeczy nie ma człowieka idealnie zdrowego – każdemu coś dolega, każdy na coś cierpi. Sztuką jest nie dać chorobie zawładnąć sobą i swoim życiem.
“Najcenniejszą informacją, jaką posiadamy na temat procesów życiowych, jest fakt, że to umysł rządzi ciałem – choć biologia i medycyna zdają się to lekceważyć.”

– Franz Alexander Medycyna psychosomatyczna

“Paweł i Gaweł w jednym stali domu” – Umysł i Ciało jedno mają mieszkanie
Pamiętasz z dzieciństwa wiersz Aleksandra Fredry “Paweł i Gaweł”? A może czytasz go swoim dzieciom? Wiersz ten opisuje konflikt Pawła i Gawła: Psyche i Soma, czyli Umysłu i Ciała. Spokojny Paweł, jak ten wyciszony umysł, znosi wybryki Gawła, żywego niczym ciało. Znosi, lecz kiedy Gaweł przesadza, Umysł cicho i grzecznie prosi, aby trochę się uspokoił, bo jest mu coraz trudniej współżyć z nim na stopie przyjacielskiej. Ale Gaweł czuje się doskonale i ani myśli przestać! Paweł (Psyche) znosi to do pewnego momentu… Aż nie pokaże Gawłowi (Soma), na co go stać!

Jak widzisz, jeżeli jedno nie bierze pod uwagę drugiego, prędzej czy później na obu z nich odbija się to negatywnie – bo Umysł od Ciała zależny jest tak samo jak Ciało od Umysłu. Tak, jak twoje Ciało karmi twój Umysł, tak twój Umysł karmi Ciało myślami, a te wywołują emocje, które bezpośrednio oddziałują na Ciało. I to właśnie te zależności bada medycyna psychosomatyczna, która stara się wyjaśnić: jak intensywne emocje i czas ich trwania są w stanie wpłynąć na funkcjonowanie organizmu.

No dobrze – myślisz – ale co to znaczy dla mnie? Bardzo wiele – całkowite uleczenie to wyeliminowanie przyczyny choroby, a nie tylko skutków. Jeżeli przyczyna tkwi w psychice, odkrycia medycyny psychosomatycznej pomogą Ci ją zidentyfikować. Lekarze żartują, że gdyby ich pacjenci najpierw zgłaszali się do psychologa, mieliby o 75% mniej pracy.

W następnym artykule nauczysz się identyfikować konflikt psychiczny, który odbija się na twoim ciele. Dowiesz się, który narząd koresponduje z jaką przyczyną w psychice. Na razie liźnij temat czytając skąd biorą się problemy z sercem czy z głową.

Mgr Izabela Tomaszewska, psycholog

do “Dlaczego ludzie chorują i nie chcą być zdrowi?”

  1. obywatel

    Po miesięcznym pobycie przy umierającym ojcu w szpitalu gdzie ostatecznie zmarł po lekarzowi duzurnemu d..y się nie chciało ruszyć ,teiż wolę cierpieć i umierać pomału niż iść do tych chamiskich chien w białych fartuchach godnych następców dr Mengele ,któym zależy tylko na pieniądzach a ludzi traktują jak śmiecie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.