Dlaczego wyborcy wierzą zakłamanym politykom

- Jeżeli polityk spełni nie wiele, ale jedną z obietnic i zostanie ona przedstawiona jako ogromny sukces, bo coś obiecał, a potem to spełnił, to bardzo często jest to takie minimum, które zadowala wyborców – mówi dr Dominik Szczepański, politolog z UR. Fot. Wit Hadło

– Jeżeli polityk spełni nie wiele, ale jedną z obietnic i zostanie ona przedstawiona jako ogromny sukces, bo coś obiecał, a potem to spełnił, to bardzo często jest to takie minimum, które zadowala wyborców – mówi dr Dominik Szczepański, politolog z UR. Fot. Wit Hadło

KRAJ. Niespełnione obietnice wyborcze pojawiają się podczas każdej kampanii.

Kampania wyborcza w pełni, festiwal obietnic trwa. Słyszymy już wszystko, począwszy od obniżonych podatków, przez ulgi dla rodzin, aż po pomoc rolnikom, przedsiębiorcom, nauczycielom, policjantom, górnikom… a jak trzeba to każdej innej grupie zawodowej. Z realizacją szumnie wypowiadanych deklaracji bywa jednak różnie. Wydawać by się mogło, że polityk, który nie dotrzymuje obietnic na zawsze powinien zostać skreślony, a jednak tak się nie dzieje. Wyborcy zapominają o małych potknięciach, a czasem nawet wielkich aferach…

Dlaczego politycy kłamią? Odpowiedź jest banalnie prosta. Dlatego, że ludzie nie chcą słyszeć prawdy. Gdyby rywalizowało ze sobą dwóch kandydatów, jeden powiedziałby, że sytuacja w państwie jest beznadziejna i trzeba zacisnąć pasa. Drugi z kolei przekonywałby, że wcale nie jest tak tragicznie, a budżet stać na budowę nowych dróg czy wypłatę dodatkowych środków najbiedniejszych, oczywiste jest, że wygrałby ten drugi. Nietrudno więc udowodnić, ze iluzja i wprowadzanie w błąd stały się dziś receptą na sukces. Dla polityków to część gry wyborczej, której stawka jest w końcu wysoka.

Bardziej zastanawia jednak, z jakiego powodu wyborcy wierzą w kłamstwa graczy politycznych. – Następuje tzw. radykalizacja nastrojów społecznych. Wyborcy przebaczają politykom, na których dotychczas glosowali, ponieważ być może nie chcą oddawać głosu na naszych konkurentów politycznych, których nie tolerują z powodu kwestii ideowych, programowych, a być może nagonki medialnej, która wobec nich występuje – wyjaśnia dr Dominik Szczepański, politolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Po drugie, większość wyborców utożsamia sie z osobami, na które glosuje. – W okresie kampanii wyborczych następuje cos, co ja nazywam konkursem piękności. Bardzo często glosujemy na polityków, którzy sie nam podobają, bo mają nowoczesny garnitur, stylową fryzurę ładne zdjęcia w mediach, albo wypowiadają się w sposób elokwentny – stwierdza politolog. Wszystkie te czynniki rzutuję na obraz postrzegania danego polityka przez wyborców.

Syndrom tzw. pełnej lodówki
-
Wyborca jest zadowolony dopóki podwyżki czy inne rzeczy nie dotyczą go w sposób bezpośredni i stać go na to, żeby wyżywić swoją rodzinę. Ja to nazywam syndromem tzw. pełnej lodówki – mówi dr Szczepański. Przeciętny Kowalski nie wie jednak, że wprowadzany przez polityków konkretny podatek może zawierać takie obciążenia, że dotykają również jego.

Niespełnione obietnice wyborcze to nic nowego. – Zwykli obywatele, którzy nie interesują się polityką nie mają wiedzy, które z nich polityk może zrealizować, bo są w zakresie jego kompetencji – mówi dr Szczepański. – Mieliśmy przykład kampanii prezydenckiej, gdzie Andrzej Duda obiecywał rzeczy, które nie były nawet w kompetencji głowy państwa – dodaje.

Jest takie powiedzenie: „Nikt nam tyle nie da, ile obiecają politycy”. Deklaracje bez pokrycia pojawiają się podczas każdej kampanii i politycy zdążyli nas juz przyzwyczaić do tego, że po wyborach błyskawicznie zapominają o swoich obietnicach.

Wioletta Kruk

do “Dlaczego wyborcy wierzą zakłamanym politykom”

  1. gajowy Marucha

    To nie UNIA Polske prosila o wstapienie ale POLSKA prosila UNIE aby raczyla ja akceptowac jako jedno z panstw Uni.
    Czy ktoś na siłę zmuszał Polskę do wstąpienia do UNI EUROPEJSKIEJ ?
    Jak się podjęło decyzję aby być członkiem UNI to dobrze wiedzieliśmy że MUSIMY przestrzegać PRAWA Unijnego a nie Prawa PiS-u, Rosji lub Madagaskaru.
    Teraz gdy się wzięło kupe pieniędzy z Uni nagle zaczyna się Unia nie podobać ?
    Gdy premier Tusk powrócił z Lizbony po negocjacjach przywożąc DOTACJI Unijnych SIEDEM RAZY tyle ile Polska wpłaca do budżetu Uni to co powiedział PREZES PiS ?
    Wielce OBRAŻONY ogłosił z mównicy w Sejmie że są to wyżebrane pieniądze bo gdyby to ON pojechał na negocjacje to by przywiózł z Lizbony nie SIEDEM ale SIEDEMDZIESIĄT SIEDEM RAZY TYLE !!
    DLACZEGO nie jedzie do UNI po te SIEDEMDZIESIĄT SIEDEM RAZY TYLE ktore mial z Uni przywiezc !!
    Jak przyjdzie czas ODDAĆ to co się wzięło z Uni, to prezes się OBRAZI NA UNIE !
    Takie chamskie zagrywki to se można robić na wiejskich zabawach w remizach i na weselach obok gnojnika !
    Poważny człowiek ma swój HONOR którego te bydlaki nie maja nawet za GROSZ !
    CHAMY ktore chca Polske zniszczyc !

  2. kozak

    Apeluję do piszących na forum:
    - włączcie opcję „słownik ortograficzny”, bo popełniacie żałosne błędy i wtedy Wasze argumenty są żałosne,
    -piszcie przynajmniej odrobinę na temat, bo same inwektywy to mało,
    -zobaczcie osobiście, a jak Was nie stać to przez kamery internetowe, na nasze miasta ok.200 tys., porównajcie z Rzeszowem i wtedy oceniajcie

    • hijena

      kazak trzeba ci przyznać racje,ale w ostatnim punkcie wypadleś ,jak ratuszowy włazidup.Nie biorąc pod uwagę okrąglej kladki-posmiewiska na calą Polskę i grajacego wodotrysku,czemu mamy się przyglądać?Rabatkom i wytapetowanym kiblom na śmieci?Kolorowe kamienice i bloki to zostały wymalowane za pieniądze włascicieli .Ty wychowany w jakiś Kocich Górkach ,między okazałą plebanią ,sklepem wielobranzowym ,gospodą GS i bajorem ,gdzie taplają się kacki,możesz popadac w cielęcy zachwyt

  3. MarioM

    Wszyscy antagoniści Ferenca powinni się przejechać po Polsce a dopiero zobaczyliby czym się różni Rzeszów od reszty Polski. Najłatwiej siedzieć na d….e i krytykować.

    • hijena

      Mario,jarmarczny blichtr i odmalowane w kolorkach spranych barchanowych majtek kamienice w Polsce i w Rzeszowie ,to wynik naciskow jewropejskich urzędasów z Brukseli.Zwiedziłes Licheń i Częstochowę na pielgrzymce i udajesz kreaturo śmiesznego wielkiego światowcae

      • MarioM

        Dupku, zjeździłem prawie całą Polskę w ostatnich latach. Żebyś nie musiał daleko jeździć np. do Szczecina który upada pomimo, że jest blisko Reichu to pojedź do Radomia lub Ostrowca Świętokrzyskiego i przeżyjesz podróż w czasie do lat 80-tych

  4. elon

    Ja kocham Bolka, Rycha i całą ich familę oraz sąsiadów i wszelkie włazodupy z PSL, oh pardon… ZSL, pozatrudniane po urzędach i publicznych spółkach w Ropczycach.

  5. pniok Rzeszowski

    Ja z racji wieku odpowiem co się dzieje.

    Dziadostwo w 1989 roku dorwało się do żłobu /kręci / mataczy/ klamie/ cygani/ fałszuje/ gada banialuki/ kręci lody. Wszystko obstawione jest takimi samymi hienami, które tworzą jedno stado i polują razem na uczciwych obywateli i nie ponosząc z tego tytułu zadnej odpowiedzialnosci. Jak widac afera goni aferę /przekręt za przekrętem/ sprawy sa umażane i co ? I nic. Nie ma osoby nieskazitelnej na odpowiednim taborecie bo hieny ze stada takiej nie dopuszczą.

  6. hijena

    ja nadal twierdzę,że wyborczy fenomen byłego komucha Ferenca i budowniczego socjalizmu w okresie PRL spowodowany jest malym zainteresowaniem nie uświadomionej części społeczności i niską frekwencją w wyborach.Ferenc wygrywa tylko dzięki głosom familii,znajomków ,sąsiadów i towarzyszy partyjnych.Poza tym komputery i komisje liczącą glosy nalezy wyprowadzić z ratusza.!

    • Waldek

      Ty to jesteś dobry bo wszystko wiesz ale po swojemu , jak się czyta te twoje wypociny to wszystko o Tobie można się dowiedzieć , po prostu jesteś odszczepieńcem cywilizacji i całe szczęście że nie licznym w tym społeczeństwie .

    • Zirytowany

      Pokaż argumenty że jest złym gospodarzem, argument że jest komuchem świadczy tylko o twoim poziomie.

      • hijena

        Waldek,mozesz odpowiedzieć sam sobie,jak rozwijał się Rzeszów w ostatnich kadencjach. Budownictwo mieszkaniowe tanie i pod wynajem -zero i cienko pierdzi. Szkół,przedszkoli i żlobków na nowych terenach-0.Rozwój przemysłu -0,lotniczych fabryk w Jasionce nie bierzemy pod uwagę.Kładka w ksztalcie deski klozetowej to jedynie kuriozum,a nie lek na wszelkie korki uliczne.Są i plusy.Przybyło terenów rolnych i nieuzytków,zwiększyło się pogłowie nierogacizny , drobiu,psów podwórzowych i zapchlonych kotów. Dzieki zaangażowaniu samych mieszkańców ,najlepiej rozwinęła się sieć szmateksów i punktów skupu puszek po piwie ,wszelakiego żelastwa ,makulatury i butelek.Pozostały jeszcze rabatki,kwiatki grający wodotrysk i wytapetowane kible na smieci,żródło niewybrednych dowcipów z ust turystow.Twoja opinia o mnie zwisa mi i dynda jak kilo kitu u sufitu.Bywaj.

      • panW

        Zirytowany, chcesz argumentów? Przejdź się po 3go Maja. Zobacz jaką tandetę Tadek nam zafundował. Jeśli to nie jest dla ciebie argument, to widocznie Tadek jest twoim guru, a na to już nic nie poradzę. Do argumentów możesz jeszcze dorzucić jedno z najwyższych wskaźników bezrobocia w miastach wojewódzkich. Np. w PUP Rzeszów nie ma ofert dla osób z wyższym wykształceniem. Zamulony Wisłok grozi katastrofą biologiczną mieszkańcom. Brak planów zagospodarowania dla miasta, dla poszczególnych osiedli, za to bloki upchane na terenach zielonych, niezgodnie z prawem budowlanym i np. na terenach zalewowych. Mało ci argumentów. Pobudka!

      • hijena

        Zirytowany ,korespondujesz sam ze sobą,czyli z Waldkiem ,chociaz nie jest to zagrożenie dla otoczenia,sprobuj udac sie do lekarza,po fachową poradę

  7. rzeszowiak

    Na co lud czeka ?
    Ludzie chca kolejnej rozroby jak za komuny w stoczni z „Solidarnoscia” w 80 roku.
    To samo postepowanie, te same hasla i choragwie. Raz sie udalo, to i kolejny raz tez sie uda !!
    Chca nowego przewrotu w panstwie. Niewazne kto bedzie rzadzil, byle kto inny !! Kazdy pretekst jest dobry !!
    W kraju gdzie ludzie maja cokolwiek do stracenia to zawsze jest spokoj jak w krajach na zachodzie.
    To tylko w krajach gdzie ludzie nic nie maja wybuchaja REWOLUCJE. Dziad nie ma nic do stracenia bo ma jedynie ta jedna pare portek na tylku i nic wiecej. Jak beda rozruchy to moze jedynie zyskac obrabowujac tego co mial jakakowiek posiadlosc i to cala tajemnica tego co sie dzieje w Polsce. Jak jest balagan w kraju to zawsze mozna bezkarnie nakrasc !! Ci ktorym sie „NALEZY” beda zawsze przeciwni wszystkiemu i kazdemu rzadowi jakikolwiek by byl, poniewaz im zawsze malo i wiecej by chcieli, jako ze nic nie straca a moga zyskac !!!

    • Bal

      Akurat w Polsce ludzie sie naprawdę dorobili. Mają domy, pola lub w mieście mieszkanie albo kilka mieszkań. Tylko nieudacznicy nic nie mają.

      • zzz

        Bierzesz 500+ nieudaczniku? Albo nie bierzesz bo nawet jeszcze nie ru..łeś!

      • rzeszowiak

        Tak ale to „dorobilo sie” chlopstwo ze wsi ktore mialo byc przesladowane przez panow.
        Najpierw dostalo zimie po parcelacji folwarkow i dworow po Manifescie PKWN i rozkradlo te dwory i folwarki choc nie podlegaly pod parcelacje. Gdy sie juz troche ODKULI bo PZPR zwolnila ich z placenia podakow od dochodow jakim byly obowiazkowe dostawy za ktore przeciez i tak dostawali zaplate to zaczeli kupowac wlasnosciowe mieszkania w miastach, budowac murowane domy i kupowac samochody w Pewexie.
        Robotnik nic nie ukradl po wojnie bo fabryk nie bylo a od panstwa za komuny dostal najwyzej wyrok w kolegium Karno-Administracyjnym. Jak byl dziadem przed wijna gdy mieszkal w pozydowskich kamienicach tak dalej zostal dziadem bo co zarobil to zjadl i nic mu nie zostalo.
        To tylko PRZESLADOWANY CHLOP sie dorobil majatku, bo robotnik to sie dorobil garba od roboty.

      • Wili

        I tu poruszyłeś dobry temat , wszystkie nieroby zawsze będą skamleć na innych tylko żaden nie weźmie się do uczciwej pracy . Odpowiada im takie państwo jakie jest teraz rządzone przez PiS , bo lubią rozdawnictwo nic nie robić a państwo żeby dawało i dawało .
        Najgorsze jest to że za to rozdawnictwo całe społeczeństwo pracujące będzie musiało się długo składać i oddawać TE PRZEJEDZONE PIENIĄDZE.

  8. hijena

    Myslę ,że PanFerenc jak kazdy pracownik poddawany jest kontrolnym badaniom okresowym.Starcze problemy z zapamiętywaniem mogą być powodem ,aby rozwiązac z nim umowę o pracę.Problemy z zapamiętywaniem mogą być powodem nierealizowania obietnić wyborczych. NIE ma ludzi niezastapionych,a sygnalizowany przez niego start w kolejnych wyborach powinny poprzedzić szczególnie wnikliwe badania kontrolne pod katem jego przydatności zdrowotno-zawodowej.

    • Waldek

      Mieszkańcy się po prostu nie nabierają tylko widzą co FEREN dla nich robi i to jest najlepsza reklama , nikt nikogo nie przymusza na oddanie głosu bo w tajemnicy wrzuca go do urny.
      Mieliśmy już prezydentów z PiS-u i im ludzie już podziękowali , skamleniem i samą chęcią że się chce wygrać tego celu się nie osiągnie.
      Co do Ferenca to trzeba mu tylko życzyć żeby jak najdłużej rządził Rzeszowem i miał zdrowie i siły a wszyscy oprócz PiS-u na tym skorzystają.
      Co wybory ta nagonka się powtarza a w czasie normalnego rządzenia to PiS-owcy cały czas przeszkadzają a sami nic mądrego nie potrafią zrobić i włączyć się do dalszego rozwoju miasta, taka jest prawda i takie potem wyniki.

  9. panW

    No właśnie, dlaczego tylu obywateli Rz nabiera się na obiecanki Tadka? Bo dzisiaj nastroje społeczne kreowane są przez media. Wystarczy mieć lokalną telewizję lub gazetę po swojej stronie albo wydawać własną broszurkę udającą gazetę, który wychwala fikcyjne sukcesy kandydata, a ludzie, leniwi, nie weryfikują informacji, tylko wierzą w każde słowo, a do tego działa psychologia tłumu.

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.