Długi szpitali sięgają 57 mln zł

- Na służbę zdrowia nigdy nie ma wystarczających środków finansowych - mówili zgodnie Władysław Ortyl, marszałek woj. podkarpackiego, i poseł Józefa Hrynkiewicz. Fot. Wit Hadło
– Na służbę zdrowia nigdy nie ma wystarczających środków finansowych – mówili zgodnie Władysław Ortyl, marszałek woj. podkarpackiego, i poseł Józefa Hrynkiewicz. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Marszałek zamierza wspomóc finansowo podległe mu placówki medyczne.

Od sześciu podkarpackich placówek podległych marszałkowi wierzyciele domagają się spłaty 57,4 mln zł długu. Największe obciążenia mają dwie placówki: Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie i Wojewódzki Szpital im. Ojca Pio w Przemyślu. O tym m.in. mówiono podczas Forum Zdrowia Podkarpacia.

W miniony piątek w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim podkreślano, że na koniec lipca długi lecznic z naszego regionu wyniosły ponad 57 mln zł. Chodzi o tzw. zobowiązania wymagalne, czyli takie, których termin spłaty już minął. Przed rokiem, także na koniec lipca, długi były jeszcze wyższe, sięgnęły kwoty 62 mln zł. Tylko trzy placówki: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Rzeszowie oraz psychiatryczne w Jarosławiu i Żurawicy, nie są na liście dłużników. W sumie najniższe zobowiązanie wymagalne wynosi 3 mln zł, najwyższe ponad 21 mln zł.

– Częściowo spłacimy długi szpitali – poinformował Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego. – Z budżetu wydamy kilka milionów złotych na pokrycie tych zobowiązań wobec wierzycieli. Szpitale powinny szukać oszczędności i realizować programy naprawcze.

W najtrudniejszej sytuacji jest Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie (21,8 mln zł) i Wojewódzki Szpital w Przemyślu (21,2 mln zł). W stolicy Podkarpacia w ramach programu naprawczego pilnowane są wydatki i dyrekcja zabiega o dodatkowe pieniądze. Procentują już nowe oddziały, które otworzono w ostatnich latach. W planach jest m.in. onkohematologia dziecięca. W Przemyślu racjonalizowane jest zatrudnienie. Wkrótce w tej palcówce otwarty zostanie oddział chirurgii naczyniowej.

Mariusz Andres

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gość
Gość
7 lat temu

M
yślę że dwójka by nie była zadłużona ,ale ma takiego dyrektora jakiego ma, kolega Burego i złodziei jego, Są tam nie kontrolowani przez nikogo nikt niczego nie kontroluje dowodem jest to że można dostać nagrodę jubileuszową nie spełniać norm, ale co tam to tylko 3000 tysiaki, ale razy 10 już jest pokażna kwota nikt tego bałaganu nie kontroluje i tak się szpital zadłuża aż specjalnie upadnie

Ambroży
Ambroży
7 lat temu

ps.”oto ten wpis tematycznie powiązany – gdyż nie zadziałało połączenie int.”Nie zazdroszczę wielu problemów od nie dawna wybranemu Panu Marszałkowi Ortylowi, szczególnie tych po znanym prokuraturze poprzedniku. Rządzący uprzednio marszałek Karapyta oraz mający na te sprawy inwestycyjne kwartet : ROSTOWSKI, TUSK, Arłukowicz, Kudrycka nie mają innego wyjścia jak zadłużenia Szpitali zwalić na sen. PIECHĘ bo inny min. złożył ponoć sam rezygnacje ze stanowiska. Natomiast min.Kudrycka bez mandatu PO na stołek do PE ani paluszkiem nie drgnie aby nie ruszyć wstrzymanej inwestycji dla Politechniki Rzeszowskiej o czym piszą Nowiny. I szczególnie żałuję, że tak zdolny Rektor P.Rz. ma już kłody pod… Czytaj więcej »

Ambroży
Ambroży
7 lat temu

Przepraszam za zamieszczony pod innym art. mój wpis który od 27.09.już się uaktualnił -więc go powtarzam i dziękuje tym samym red .M.Anders iż dołączone zdjęcie dwóch osób bardzo odpowiedzialnych za to co robią dla Podkarpacia odzwierciedla w pełni pomówienia ekipy koalicyjnej i rozjaśni umysły wyborców aby w ślad za niby „ciemnogrodem ” sąsiedni tarnowianie przeprosili za byłego min Skarbu Grada i zapuszkowanego w areszcie za zarzuty korupcyjne prezydenta sąsiedniego Tarnowa. A więc „moherki ” nie mamy się czego wstydzić poza jednym Karapytą !. Ale chyba z tym do czasu ,aż wyleczą lekarza wystawiającego mu kolejny miesiąc L-4 o czym słusznie… Czytaj więcej »