Długi weekend to…ogromne zagrożenie dla kierowców!

Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE, KRAJ. Statystyka jest nieubłagana –  jeśli masz 25-39 lat, jedziesz autem na prostym odcinku drogi, zegarek pokazuje godzinę między 19., a 20., to możesz zginąć podczas weekendu.

Dotarliśmy do statystyk Komendy Głównej Policji, które pokazują, że podczas długich weekendów, na polskich drogach w 2011 roku zginęło więcej osób niż w 2010 roku. Np. w Boże Ciało w tym roku zginęło ponad dwa razy więcej osób niż w ubiegłym roku. Kierowcy nie dajcie się zabić podczas nadchodzącego weekendu!

Policyjne statystyki dotyczące wypadków w 2010 roku są tak dokładne, że możemy kierowcom przedstawić nawet, o której być może zginą w najbliższy weekend w wypadku. Tak więc najwięcej kierowców ginie na drogach między 19.00, a 19.59. Paradoksalnie gro ludzi poniosło śmierć nie w czasie deszczu, mgły, czy opadów śniegu, ale w dobrych warunkach atmosferycznych, a prognoza pogody przewiduje, że podczas nadchodzącego długiego weekendu… będzie świecić piękne słońce. Według statystyk KGP najbardziej trzeba uważać na prostych odcinkach drogi. Kolejne najbardziej niebezpieczne miejsca w kolejności, to: zakręty, spadki, wzniesienia oraz wierzchołek wzniesienia. Najczęściej giną osoby w wieku 25-39 lat i to ten przedział wiekowy powoduje najwięcej wypadków.

Szacuje się, że na naszych drogach co 10 minut ktoś ginie lub zostaje ranny. Co jest tego przyczyną? Policjanci twierdzą, że głównie brak wyobraźni kierowców, brawura, a także alkohol. Zwłaszcza ten ostatni tak chętnie spożywany przez Polaków podczas długich weekendów doprowadza do drogowych morderstw.

Załóż odblaski i nie rozmawiaj przez telefon
Apele i różne akcje właściwie nie trafiają do świadomości kierowców. Wystarczyłoby się jednak zastosować do kilku rad. Przede wszystkim należy być trzeźwym, trzeba zapiąć pasy, przestrzegać przepisów drogowych, czyli np. nie wyprzedzać na trzeciego i trochę zwolnić. Warto szanować pieszych i rowerzystów, ale oni też muszą uważać, bo światła mijania oświetlają drogę do około 50 metrów. Gdy rowerzysta lub pieszy jest ubrany w ciemny strój i nie ma odblasków, kierowca widzi go około 20 metrów przed sobą. Przy prędkości zaledwie 50 km/h nie ma możliwości wykonania jakiegokolwiek manewru. Natomiast elementy odblaskowe pozwolą kierowcy zauważyć człowieka z odległości 150 metrów.

Pamiętajmy również, żeby nie używać telefonów komórkowych bez zestawu głośnomówiącego podczas jazdy, bo nawet sobie nie zdajemy sobie sprawy jak rozmowa rozprasza kierowcę. Są i tacy, którzy jadąc z prędkością 100 km/h piszą sms-y. O wypadek wtedy nie trudno.

Grzegorz Anton

do “Długi weekend to…ogromne zagrożenie dla kierowców!”

  1. Mar

    Zgadzam się z nagłówkiem, w długie weekendy na drogi wyjeżdżają niedzielni kierowcy i stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym.
    Kto jeździ dzień w dzień daną trasą ten wie jak się zachować na drodze a taki „niedzielny kierowca” wyjedzie i wlecze się po 40km/h blokując płynność ruchu.

  2. Mar

    Dodam że statystyki policyjne to jedno a realne życie to drugie.

  3. Mar

    Dodam że statystyki policyjne to jedno a realne życie to drugie.

  4. Mar

    Zgadzam się z nagłówkiem, w długie weekendy na drogi wyjeżdżają niedzielni kierowcy i stwarzają zagrożenie w ruchu drogowym.
    Kto jeździ dzień w dzień daną trasą ten wie jak się zachować na drodze a taki „niedzielny kierowca” wyjedzie i wlecze się po 40km/h blokując płynność ruchu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.