Dłużnikowi dokwaterują dłużnika

Otstatni blok za miejskie pieniądze stanął dwa lata temu przy ul. Orzeszkowej i choć jest tam jeszcze miejsce, nie zanosi się, by miasto zdecydowało się w najbliższych latch na budowę następnych. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Prezydent przestał żartować i sugeruje radnym rewolucyjne rozwiązania. W mieszkaniach będzie więcej lokatorów, albo wszyscy zaczną regularnie płacić czynsz.

To tylko jeden z pomysłów na zmuszenie lokatorów do płacenia czynszu, ale wcale nie „wzięty z kosmosu”. Prezydent Stalowej Woli grozi, że osoby zadłużone w Zakładzie Administracji Budynków, a zajmujące duże mieszkania, będą musiały podzielić się metrażem z innymi dłużnikami. Nie warto się z tego śmiać, bo nad takim rozwiązaniem pracują samorządowcy w kilku dużych miastach.

Zaległości czynszowe lokatorów wobec ZAB przekroczyły 6 mln. zł. Wśród nich są lokatorzy zalegający 15 tys. zł i więcej, i nie ma najmniejszych szans, żeby zmusić ich do płacenia. Niektórzy z nich zajmują mieszkania trzypokojowe i większe. To ich czynszowa beztroska ukłuła w oczy włodarza miasta.

Będą kontenery, ale tylko prezydent wie gdzie
- Jak im się dokwateruje innego dłużnika, to szybko znajdą pieniądze, albo pogodzą się z nową sytuacją, która przynajmniej w części będzie dla nas jakimś wyjściem – powiedział Andrzej Szlęzak do radnych. Ci od miesięcy szukają „złotego środka” między długami lokatorów miejskich mieszkań i możliwościami finansowymi miasta odnośnie budowy nowych bloków socjalnych. Możliwości może i są, ale magistrat zaangażował się w kilka poważnych inwestycji i teraz nie planuje budowy nowych bloków. Zresztą prezydent uważa, że jak ktoś nie płaci w starym mieszkaniu, to i w nowym nie zapłaci.

Rozwiązania są dwa. Jedno, to postawienie socjalnych kontenerów, do których eksmitowani byliby dłużnicy. Problem nie leży tu w pieniądzach na „blaszaki”, ale w ich lokalizacji. Prezydent zapewnia, że miejsce już ma przygotowane, jednakże jest ono trzymane w tajemnicy, żeby nie wywołać przedwczesnych protestów sąsiadów. Drugim jest wspomniane dokwaterowywanie dłużników. Stolica sąsiedniego województwa ma gotowy projekt uchwały i tamtejsi radni obiecują, że wprowadzą ją w życie na początku przyszłego roku. Zadaniem gminy jest zapewnić osobie podlegającej eksmisji min. 5 m kw. powierzchni. Innych obostrzeń nie ma. Jeżeli więc jakiś dłużnik zajmuje 60-metrowe mieszkanie, a takich w Stalowej Woli nie brakuje, to może być pewny, że w przyszłym roku dostanie współlokatora. W ten sposób miasto też odzyska część mieszkań.

jam

do “Dłużnikowi dokwaterują dłużnika”

  1. Ambroży

    W każdym zadłużonym mieszkaniu utworzyć KOŁCHOZ ?. Problem w tym kto w tym komunie będzie będzie odpowiadał za całokształt etyczno- moralno -prawny pod zbiorczym hasłem :wszyscy ludzie prezydenta , czy palikota?.
    Ja mam inną propozycje: dać ludziom żyć w sposób godny człowieka skoro podjęliście się odpowiedzialności za rządzenie Krajem?.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.