Do góry nogami czyli ciekawie, jak nigdy

Karpaty Krosno rozpoczęły rundę rewanżową od dwóch zwycięstw i błyskawicznie znalazły się w czubie tabeli. Fot. Paweł Bialic

PIŁKA NOŻNA III LIGA W tym sezonie pracę straciło już pięciu trenerów.

Piłkarze potrzebowali zaledwie dwóch wiosennych kolejek, by zrobić niemałe zamieszanie. Niewykluczone, że za tydzień bądź dwa tabela zostanie wywrócona do góry nogami. Ku uciesze kibiców, którzy są świadkami najciekawszych rozgrywek ostatnich lat.

Wystarczy zerknąć na tabelę po rundzie jesiennej, by zorientować się, iż nic nie jest takie jak dawniej. Poza sytuacją Polonii Przemyśl, która rewanże rozpoczęła co prawda nie najgorzej, bo od dwóch remisów, ale ostatniego miejsca nie opuściła.

W obłokach nie bujają

Najlepiej w nowy rok weszli piłkarze Stali Mielec i Karpat. Dwie wygrane wywindowały krośnian na trzecie miejsce, podopieczni Romana Gruszeckiego podskoczyli jeszcze bardziej. – Tak ciekawie nie było od lat. Pół ligi gra o mistrzostwo, drugie pół o utrzymanie. Tabela jest bardzo spłaszczona i pewnie tak to będzie wyglądać do końca – uważa Tomasz Wacek, szkoleniowiec Karpat. W krośnieńskim klubie pieniędzy nie ma zbyt wiele, więc pytanie o ewentualny awans jest jak najbardziej na miejscu. – Po to się trenuje, żeby podnosić swoje umiejętności i korzystać z okazji, jeśli takowe się pojawią. Teraz atmosfera jest kapitalna, do lidera tracimy raptem punkt, ale też mocno stąpamy po ziemi. Zobaczymy, co będzie dalej – odpowiada Wacek.

Bez sielanki w Tarnobrzegu

“Nic nie robić, leżeć w trawie, chłodne piwko w cieniu pić” – oto dzwonek telefonu komórkowego Adama Mażysza, ale o sielance nie ma mowy. Po drugiej wiosennej porażce szkoleniowiec Siarki stracił pracę. – Trener zawsze musi być przygotowany na najgorsze, co nie znaczy, że musi się zgadzać z decyzją swoich szefów – komentuje Mażysz, który prowadził siarkowców szmat czasu, bo niemal 2,5 roku – Czas pokaże, czy zarząd klubu podjął dobrą decyzję. Szkoda, że działaczom zabrakło cierpliwości, przecież jesienią też zanotowaliśmy falstart, a ukończyliśmy rundę na pierwszym miejscu. Oresta Lenczyka w Śląsku nikt nie wyrzuca, choć wrocławianie nie grają tak dobrze, jak kilka miesięcy temu. Ale cóż, na stołkach nie zawsze siedzą ludzie znający się na futbolu – spuentował Mażysz, który przekonuje, iż dobrze przygotował zespół.
Jest on piątym trenerem, który w tym sezonie stracił pracę. Wcześniej na drastyczne rozwiązania zdecydowali się szefowie czterech innych klubów.

Pięciu zwolnionych

Oto zmiany na trenerskich ławkach w bieżącym sezonie:

* Limblach Zaczernie: Tomasz Orłowski za Jakuba Słomskiego
* Partyzant Targowiska: Piotr Kot za Mirosława Kalitę
* Stal Sanok: Ryszard Federkiewicz za Romana Lechoszesta
* Stal Mielec: Roman Gruszecki za Tomasza Tułacza
* Siarka Tarnobrzeg: Michał Szymczak za Adama Mażysza

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.