Do Gorzowa na luzie

Pojedynki Tomasza Golloba z Rafałem Okoniewskim powinny być ozdobą niedzielnego spotkania w Gorzowie.

SPEEDWAY EKSTRALIGA. Gospodarze wystąpią przeciwko PGE Marmie bez Duńczyka Nicki Pedersena.

Wyjazdowym meczem z Caelum Stalą Gorzów żużlowcy PGE Marmy Rzeszów zakończą zasadniczą fazę spotkań. Dla naszego zespołu niedzielny pojedynek ma tylko charakter prestiżowy, bowiem bez względu na jego wynik, rzeszowski beniaminek przystąpi do fazy play-off z 5. miejsca.

Rzeszowianie podczas niedzielnego meczu z pewnością będą nasłuchiwać wieści z Torunia, gdzie pół godziny wcześniej rozpocznie się spotkanie tamtejszego Unibaksu z Falubazem Zielona Góra. To właśnie ten pojedynek zadecyduje o tym, z kim PGE Marma Rzeszów zmierzy się w pierwszej rundzie play-off (pierwszy mecz w Rzeszowie 7 sierpnia, rewanż 14 sierpnia na torze rywala – przyp. red.).

Apetyt rośnie…
Nasz zespół będzie w Gorzowie bronił 11-punktowej zaliczki wywalczonej w pierwszym spotkaniu. Jednak wobec absencji Nicki Pedersena, apetyty na dobry wynik w rzeszowskiej ekipie jeszcze wzrosły. – Jedziemy powalczyć o zwycięstwo. Myślę, że nie stoimy na straconej pozycji, chociaż wiemy, że czeka nas wyjątkowo trudne zadanie – mówi trener PGE Marmy, Dariusz Śledź. Rzeszowianie w tym sezonie nie wygrali jeszcze meczu na wyjeździe, mimo że z obcych torów przywieźli już 2 punkty (remisy 45-45 we Wrocławiu i Zielonej Górze). Nieco większe znaczenie spotkanie w Gorzowie będzie miało dla gospodarzy, którzy w przypadku zwycięstwa różnicą co najmniej 12 punktów awansują na 3. miejsce w tabeli. Każdy inny wynik sprawi, że Stal zakończy zasadniczą rundę na 4. pozycji, co w niczym nie zmienia faktu, że jej rywalem w pierwszej rundzie play-off będzie Unia Leszno.

Casting przed play-off
Zgodnie z zapowiedziami prezesa Stali, Władysława Komarnickiego, mecz z PGE Marmą będzie dla niektórych jego zawodników castingiem przed fazą play-off. To właśnie dlatego w składzie gospodarzy na niedzielne spotkanie zabrakło Duńczyka, Nicki Pedersena, a znaleźli się rywalizujący o jedno miejsce w zestawieniu na najważniejsze mecze sezonu Hans Andersen i Artur Mroczka. – Taka decyzja została podjęta, by najlepiej przygotować drużynę przed play-off. Dzięki temu trener będzie miał szansę sprawdzić zarówno Hansa Andersena, jak i Artura Mroczkę w ostatnich prawdziwych zawodach przed play-off. Zgodziłem się pomóc klubowi w tej sprawie. To daje mi parę dni luzu w moim napiętym kalendarzu – mówi na łamach “Tylko Falubaz” Nicki Pedersen, który po sobotniej Grand Prix Włoch uda się na krótkie wakacje. Pracowita noc czeka za to pozostałych uczestników cyklu Grand Prix: Tomasza Golloba (Stal) oraz Jasona Crumpa i Chrisa Harrisa (obaj PGE Marma), którzy będą musieli pokonać dystans blisko 1200 km, jaki dzieli Terenzano od Gorzowa.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.