Do lekarza tylko z dowodem

W październiku idąc do lekarza w rejestracji pokażemy tylko dowód osobisty. Fot. Autor

KRAJ. PODKARPACIE. Od października zamiast dowodu ubezpieczenia wystarczy nam numer PESEL.

Pacjent, który przyjdzie do przychodni, będzie musiał w rejestracji podać tylko numer PESEL i mieć przy sobie dowód osobisty. Informacja o numerze PESEL, za pośrednictwem Internetu zostanie przekazana do NFZ, do Centralnego Wykazu Ubezpieczonych, który Fundusz już posiada. Po chwili do rejestracji będzie wracała informacja o tym, czy pacjent ma prawo do świadczeń, czy nie. Jeżeli system poda informację na “nie”, wówczas osoba taka będzie mogła przedstawić oświadczenie, że ma prawo do świadczeń zdrowotnych.

Posłowie rozpoczęli prace nad projektem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z nim świadczeniodawcy w październiku zyskają dostęp do danych z bazy NFZ o ubezpieczonych.

Jedynie na podstawie numeru PESEL będą mogli online zweryfikować, czy pacjentowi przysługuje bezpłatne świadczenie zdrowotne. Rząd zapowiedział to rozwiązanie po proteście pieczątkowym lekarzy z początku roku.

Jak nie PESEL to oświadczenie
Jeżeli weryfikacja nie będzie możliwa za pośrednictwem internetu (np. w przypadku problemów z dostępem do sieci lub podczas wizyty domowej), lekarz będzie mógł udzielić świadczenia choremu na podstawie jego oświadczenia potwierdzającego ubezpieczenie zdrowotne. Projekt likwiduje też odpowiedzialność przychodni i szpitali za windykację należności od pacjenta w sytuacji, gdy okaże się, że np. złożył fałszywe oświadczenie. Obowiązek ten przejmie NFZ. Koszty zatrudnienia dodatkowych pracowników w NFZ, którzy będą zajmować się windykacją, a także uporządkowania baz informacyjnych ZUS i KRUS wyniosą łącznie 20 mln zł.

***
Szkoda, że na tak proste rozwiązanie musieliśmy czekać 10 lat, a jeszcze większa szkoda, że jego wdrożenie pochłonie aż 20 mln zł, a to dzięki zatrudnieniu nowych urzędników, którzy będą wyszukiwać “fałszujących oświadczenia” i ściąganiem z nich należności za leczenie. Oby tylko nie okazało się w październiku, że mimo wydania tych pieniędzy znowu się nie udało.

Anna Moraniec

do “Do lekarza tylko z dowodem”

  1. czacza

    Ciekawe czy to wypali bo np „ZUS wirtualny doradca” to porażka jak cały osZUSt

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.