Do odszkodowania daleko

- Chory żąda 30 tys. zł zadośćuczynienia – mówi Maria Litwa, przewodnicząca Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Komisja pozytywnie rozpatrzyła pierwszą skargę, 3 są w toku, 9 odrzucono ze względów formalnych.

- Zespól uznał, że personel szpitala w Strzyżowie nie zachował się w sposób profesjonalny, bo pacjentowi, który na izbę przyjęć zgłosił się z ostrymi bólami nerek, nie wykonano nawet podstawowych badań. To opóźniło rozpoznanie i pogorszyło rokowania pacjenta na wyzdrowienie. Chory żąda 30 tys. zł zadośćuczynienia – mówi Maria Litwa, przewodnicząca Wojewódzkiej Komisji do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Rzeszowie.

Powołanie komisji miało skrócić drogę pacjenta do odszkodowań za błędne decyzje podejmowane w szpitalach, bo tego sprawy w sądach trwają latami. Pacjent (zgodnie z ustawą) może żądać przed komisją 100 tys. zł odszkodowania, a w przypadku zgonu roszczenie spadkobierców może wynieść nawet 300 tys. zł.

Do zdarzenia musi dojść nie wcześniej niż w 2012 roku
Dlaczego komisja odrzuciła 9 z 13 złożonych wniosków? – Ponieważ nie spełniały formalnych wymagań. Dotyczyły zdarzeń, do których doszło przed 1 stycznia 2012 roku, lub takich, które z innych względów nie podlegają przepisom ustawy. Czterem wnioskom, które od początku do końca mieściły się w paragrafach nadaliśmy bieg, dwa z nich mają już wyznaczone terminy rozpraw – mówi przewodnicząca.

Kiedy pierwszy poszkodowany może liczyć na pieniądze? – Szpital ma teraz 30 dni na odwołanie, a my musimy powołać kolejny zespół, który będzie musiał je rozpatrzyć. Mamy cztery miesiące na zakończenie sprawy, ale to bardzo trudny do utrzymania termin, bo musimy przesłuchać świadków, zapoznać się ze szczegółami sprawy, czasem powołać biegłego (to bardzo wydłuża czas rozpatrzenia) – mówi Maria Litwa.

Po zakończeniu procedur odwoławczych dochodzi do negocjacji dot. wysokości odszkodowania. Ostatni ruch należy do szpitala, pacjent może zgodzić się na proponowaną cenę albo oddać sprawę do sądu.

Anna Moraniec

do “Do odszkodowania daleko”

  1. perkuć

    a pacjent dał łapókę ?
    jesli nie dał to czego on chce ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.