Do półfinału jeden krok

Po dramatycznym spotkaniu nasz zespół zapewnił sobie awans do najlepszej ósemki turnieju.

MISTRZOSTWA EUROPY. Biało-czerwoni awansowali do kolejnej fazy mistrzostw.

Polscy siatkarze po niesamowitym meczu w Karlowych Warach pokonali Czechów 3-1 i awansowali do ćwierćfinału. Śmiało można powiedzieć, że losy awansu rozstrzygnęły się w niezwykle emocjonującym III secie. W ćwierćfinale (godz. 18) polska zagra ze Słowacją.

- Nie podoba mi się to co zrobili Polacy w poprzednim meczu ze Słowacją. Takie postępowanie nigdy nie popłaca i mam nadzieje, że to się na nich zemści – mówił przed meczem czeski przyjmujący, Jiri Popelka. Tak się jednak nie stało i biało-czerwoni wyeliminowali współgospodarzy mistrzostw Starego Kontynentu, którzy nie ukrywali, że cieszą się, że o ćwierćfinał zagrają z Polakami. – Przestrzegałem chłopaków, że Polska nie zagra już tak słabego meczu jak ostatnio na Memoriale. No cóż w czwartek będę kibicował Polskiemu zespołowi w pojedynku ze Słowacją – mówił były zawodnik ZAKSY i PGE Skry, który w Karlowych Warach komentował mecze dla czeskiej telewizji.

Polski zespół mimo nie najlepszego początku meczu (przegrywał 3:7), potrafił wyjść z tarapatów. W II secie wydawało się że ekipa Anastasiego w której pierwsze skrzypce grał Piotr Nowakowski pójdzie za ciosem, ale to rywale głównie dzięki świetnej dyspozycji Jana Stokra (12 pkt i 78 proc skuteczności w tej części meczu) walczyli jak równy z równym. Gdy nasz zespół prowadził 21:18 wydawało się, że nic nie jest w stanie mu zagrozić. Wówczas jednak gospodarze po raz kolejny dali się we znaki zagrywką, w której brylował Lukas Tichacek. Nowy rozgrywający Asseco Resovii zdobył 4 asy i wyciągnął swój zespół z ogromnych tarapatów.

Przegrany w taki sposób set chyba mocno siedział w głowach biało-czerwonym, bowiem ci przez długi czas kolejnej partii byli tylko tłem dla świetnie dysponowanych Czechów. Ekipa trenera Jana Svobody prowadziła 20:14 i wydawało się, że nic nie odbierze im wygranej. Dobrymi zmianami okazało się wejście Kubiaka za Ruciaka i Jarosz za Gruszkę. Biało-czerwoni sukcesywnie odrabiali straty i nie poddali się do końca. Obroni pięć setboli, a sami za trzecim zakończyli te partię meczu, w której znów nie do zatrzymania był Nowakowski (7pkt). W IV nasz zespół nie dał sobie już wydrzeć zwycięstwa

CZECHY – POLSKA 1-3 (23:25, 25:22, 29:31),

CZECHY: Popelka, P. Konecny, Tichacek, Platenik, Vesely, Stokr oraz Krystof (libero), Hudecek, Mach, D. Konecny
POLSKA: Kurek, Możdżonek, Gruszka, Kubiak, Nowakowski, Zygadło oraz Ignaczak (libero), Ruciak, Mika
Sędziowali: A. Yener (Turcja) i D. Jovanovic (Serbia). Widzów 4 tys.

W innych meczach o awans do ćwierćfinału: Bułgaria pokonała Estonię 3-0 (25:20, 25:23, 25:22) i w ćwierćfinale zagra z Rosją, Francja wygrała z Turcją 3-1 (25:19, 25:23, 19:25, 25:21) i w walce o półfinałem zmierzy się z Serbią.

SPORT W TV

TV 4: 21.05 Wisła Kraków – Odense, 23.55 Liga Europejska (skróty spotkań); TVP SPORT: 17.55 Francja – Grecja (ME w koszykówce mężczyzn), 23.00 Sportowy wieczór; POLSAT SPORT: 14.50 i 17.50 ME w siatkówce mężczyzn, 21.05 Atletico Madryt – Celtic Glasgow.

Rafał Myśliwiec, Praga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.