Do Rozwadowa wjadą buldożery

Tak dziś wygląda rynek w Rozwadowie, ze spółdzielczą szkaradą w samym centrum. Fot. Autor

STALOWA WOLA. Miasto dało spółdzielcom teren na cennym placu targowym, a spółdzielcy miastu szansę na odbudowę najstarszej z dzielnic.

Radni zgodzili się na wymianę gruntów między miastem i PSS „Społem”. Spółdzielcy oddadzą miastu kawałek rynku w Rozwadowie, a miasto zrewanżuje się takim samym areałem wokół społemowskiej hali targowej przy ul. Okulickiego. Zamiana niby nic nie znacząca, a jednak to milowy krok do rewitalizacji najstarszej dzielnicy miasta. Oby tylko radnym nie zabrakło teraz odwagi i pieniędzy.

Na rynku w starym Rozwadowie – do lat siedemdziesiątych był jeszcze samodzielnym miastem – stał ratusz. Ratusz spłonął, gdy Rosjanie wchodzili do miasta, a późniejsza władza na jego miejscu postawiła blaszano-betonową szkaradę. Ten obiekt dostał się spółdzielcom, a magistrat bez przejęcia go nie mógł ruszyć z odnową Rozwadowa. Teraz przeszkód już nie ma. W stosownym czasie na rynku pojawią się buldożery i pamiątka po poprzedniej epoce zostanie zrównana z ziemią.

Jedni się cieszą, inni obawiają
Pieniądze na odnowę rynku pójdą, gdy zostanie z niego wyprowadzony ruch kołowy, czyli nie wcześniej niż za dwa lata. Tyle co najmniej potrwa budowa nowej drogi, która wzdłuż kolejowego traktu wyprowadzi ruch ze Stalowej Woli w kierunku Sandomierza, właśnie z ominięciem rynku. Wtedy zostanie ogłoszony konkurs na projekt zabudowy rynku i pozostanie czekać na jego realizację. Patrząc realnie, rozwadowska starówka ma szansę odzyskać blask ok. 2020 r. Chyba, że radni znajdą jakieś ekstra pieniądze w kasie miejskiej, albo Unia zasypie nas kolejnymi dotacjami, to okres wyczekiwania może się skrócić.

Zamiana gruntów wcale nie wszystkim przypadła do gustu, ale w tym kraju już tak jest. Zaniepokoiła ona kupców namiotowych, którzy od lat handlują wokół hali targowej przy ul. Okulickiego. Teraz będą handlować na terenie spółdzielczym, a że „Społem” utrzymuje się z handlu, mogli podejrzewać, że konkurent wykosi ich z najlepszego miejsca drakońskimi opłatami targowymi. W obronie drobnego łóżkowego handlu stanął jeden z radnych i potrzebna była w tej sprawie interwencja samego prezesa PSS. Zapewnił on kupców, że co prawda „Społem” będzie musiała jakoś powetować sobie utracony czynsz za blaszaną budę w Rozwadowie, ale opłat targowych nie podniesie. Czas pokaże.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.