Do trzech razy sztuka?

Dawid Lampart, Maciej Kuciapa i Rafał Okoniewski mieli już w tym sezonie okazję startować na zielonogórskim torze podczas finału MPPK

SPEEDWAY EKSTRALIGA. Trzecie podejście do meczu Stelmet Falubaz Zielona Góra – PGE Marma wreszcie powinno zakończyć się sukcesem.

Żużlowcy PGE Marmy Rzeszów już dziś na torze w Zielonej Górze odrobią zaległości z 8. kolejki. – Prognozy pogody są optymistyczne, tak więc wszystko wskazuje na to, że tym razem pojedziemy do Zielonej Góry nie tylko na wycieczka – mówi szkoleniowiec rzeszowskiej drużyny, Dariusz Śledź.
Pierwszy mecz obu drużyn w Rzeszowie zakończył się wygraną Falubazu 51-38. Jeśli ekipa Marka Cieślaka wygra dzisiejsze spotkanie, awansuje na pozycję lidera Speedway Ekstraligi.

Przetarcie w  MPPK
Pojedynek w Zielonej Górze pierwotnie miało się odbyć 5 czerwca, jednak wówczas działacze Falubazu zwrócili się z prośbą o przełożenie meczu z powodu kłopotów z oddaną w tym roku trybuną. Kolejny terminem była środa, 22 czerwca. Tym razem na przeszkodzie w objechaniu zawodów stanęła ulewa, która przeszła nad Zieloną Górą pół godziny przed planowanym rozpoczęciem meczu. Za nim do niej doszło, trzech zawodników PGE Marmy, Maciej Kuciapa, Dawid Lampart i Rafał Okoniewski zdążyło wystąpić w finale MPPK. – Tor był przygotowany bardzo dobrze, także pod tym względem nie było żadnego problemu. W meczu w Toruniu miałem już przebłyski dobrej jazdy, ale ciągle pracuję nad wyeliminowaniem własnych błędów i nad sprzętem. Szkoda tylko, że nie miałem okazji potrenować przed dzisiejszym meczem, bowiem w Rzeszowie przez ostatnie dni ciągle padało – dodaje kapitan PGE Marmy, Maciej Kuciapa.

Powrót Zengoty
Do drużyny Marka Cieślaka wraca po kontuzji Grzegorz Zengota, który miał zadebiutować już w niedzielnym meczu z Betardem Spartą Wrocław. – Zrezygnowałem z tego występu, bowiem tor był bardzo trudny i nie chciałem ryzykować. Mam nadzieję, że dziś nawierzchnia będzie w lepszym stanie i wreszcie uda mi się pojechać w meczu ligowym – mówi Grzegorz Zengota. Zielonogórzanie stracili już także atut w postaci zastępstwa zawodnika za kontuzjowanego Rafała Dobruckiego. Po raz ostatni trener Cieślak mógł skorzystać z “zz” w meczu ze Stalą Gorzów, wygranym przez Falubaz 50-40.
Marcin Jeżowski
STELMET FALUBAZ – PGE MARMA
środa, godz. 19.30

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.