Dobra kondycja PZPN-u

Grzegorz Lato nie ma kompetencji żeby być prezesem PZPN. Co więcej, nie ma nawet kompetencji żeby być magazynierem. A to wiadomo było już od samego początku, kiedy tuż po wyborze na prezesa miał problemy ze zrozumieniem i  przeczytaniem z kartki swojego “expose”.

Ale Grzegorz Lato nie jest idiotą – siedzi na stołku, na którym zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie plus premie, więc dobrowolnie sam z tego nie zrezygnuje. A możliwości żeby go do tego zmusić nie ma. Na żądanie polityków, żeby ustąpił ze swojego stanowiska, Lato i jego złotousta rzeczniczka Agnieszka Olejkowska mogliby odegrać słynny skecz z kabaretu “Dudek”:

Dziennikarze: – Panie prezesie politycy żądają żeby pan się podał do dymisji.
Lato: – Agnieszko, powiedz panom, co politycy mogą mnie zrobić.
Olejkowska: – Politycy mogą panu prezesowi skoczyć…
Dziennikarze:: – A gdzie oni mogą panu prezesowi skoczyć?
Olejkowska: – Tam gdzie panowie dziennikarze możecie pana prezesa w dupę pocałować!
Lato: – Bardzo dobrze Agnieszko! Tylko jak mówisz “w dupę” to zostaw takie niedomówienie. A poza tym wszystko w porządku.

Czyż nie tak właśnie wygląda sytuacja w PZPN? Lato ustami swojej rzeczniczki plecie takie banialuki, że pusty śmiech ogarnia, ale kandydował będzie i szlus. Po pierwsze dowiadujemy się, że sukcesem PZPN-u jest to, ze UEFA przyznała nam możliwość organizacji EURO 2012. Z tego co pamiętam to głównym “sprawcą” przyznania nam EURO był niejaki Surkis, prezes ukraińskiego związku. Ale nawet jeżeli to PZPN miał w tym względzie zasługi to było to jeszcze za kadencji Listkiewicza.

Po drugie dowiadujemy się, że Platini pochwalił nas za perfekcyjną organizację mistrzostw. No to fajnie, tylko co z tym wspólnego ma Lato i PZPN? Z tego co wszystkim wiadomo całą infrastrukturę potrzebną do EURO zapewniło polskie państwo. PZPN co najwyżej wyciąga swoje łapska po europejskie nagrody. I po trzecie wreszcie pani Olejkowska poinformowała Polaków, że PZPN jest w dobrej kondycji… fizycznej. Tak, tak, nie finansowej, a fizycznej – tak powiedziała. Nie poinformowała za to w jakiej jest kondycji psychicznej. I związek i ona sama. Należy jednak przypuszczać, że w dobrej. Bo jak się umie legalnie zarabiać dużą kasę to skończonym idiotą być niepodobna.

Krzysztof Pipała

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.