Dokończą fuszerkę Portugalczyków

Pięciokondygnacyjny gmach z podpiwniczeniem będzie pierwszym z trzech budynków KUL, jakie staną przy ul. Kwiatkowskiego. Ze względu na perypetie z pierwszym, o budowie dwóch pozostałych na razie nawet się nie mówi.bFot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Budowlańcy z południa kontynentu podliczyli swoje koszty i uciekli z placu budowy. Teraz to, co mieli wykonać już dawno, w błyskawicznym tempie będzie robić firma z Tarnowa.

Nieco ponad 9,5 mln zł będzie kosztowało miasto dokończenie budowy nowego gmachu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Budynek przy ul. Kwiatkowskiego miał być już dawno gotowy, ale główny wykonawca wiosną ub. roku… uciekł z budowy. Miasto musiało zinwentaryzować budowę i ogłosić przetarg na jej dokończenie. Wygrała go firma WMPS Wylewki Maszynowe Tarnów.

Portugalczycy z ABB przeliczyli się z oszczędnościami. Wygrali przetarg oferując najniższą cenę, a w trakcie budowy policzyli, że więcej na kontrakcie stracą i w ciągu kilku dni „zwinęli interes”. Oprócz porzuconej budowy, zostawili też kilku podwykonawców bez zapłaty.

Lepiej dmuchać na zimne
Spektakularne zachowanie południowych budowlańców napędziło stracha inwestorowi, w tym przypadku Urzędowi Miasta, bo budowa była wpisana na listę inwestycji unijnych. Karą za niewywiązanie się z umowy mogło być odebranie dotacji.

Magistrat dogadał się z Urzędem Marszałkowskim i ten przedłużył czas rozliczenia się z unijnych pieniędzy do końca tegorocznych wakacji. To niezbyt długi czas, bo najpierw trzeba było budowę zabezpieczyć, a potem dokładnie zinwentaryzować. Wyszło z tego, że Portugalczycy zrobili tylko 40 proc. z tego, co powinni. Resztę będzie teraz robić firma z Tarnowa, która za usługę zażyczyła sobie 9,85 mln zł. Była to najniższa z sześciu ofert, jakie napłynęły na przetarg ogłoszony przez UM.

Prezydent nie darował Portugalczykom kar umownych za zerwanie kontraktu. Wynajął firmę adwokacką, która specjalizuje się w ściąganiu wierzytelności i krakowscy prawnicy „dopadli” ABB na północy kraju. Dokładnie rzecz biorąc, znaleźli instytucję, która miała zapłacić ABB za inną budowę i należność przejęli. Włodarz Stalowej Woli dmuchał na zimne, bo miasto, które w infrastrukturę uniwersytecką inwestuje olbrzymie pieniądze, sparzyło się już na innym budynku dla KUL. W nowym gmachu Wydziału Inżynierii Środowiska, ktoś „pomylił” projekty i zamiast pracowni dla studentów, zrobił pokoje hotelowe dla kadry. Taka przeróbka kosztować będzie kilka milionów zł, nie mówiąc już o tym, że znacząco przedłuży oddanie budynku do użytku.

jam

do “Dokończą fuszerkę Portugalczyków”

  1. majster budowlany

    Przeciez budynek byl budowany dla KUL-u.
    No to po co sie miasto wtraca pomiedzy KUL i ABB ?
    Po co miasto wtraca sie w PRYWATNE INWESTYCJE ?
    Tam nawet swiecona woda i egzorcysta sa potrzebni, a nie Rada Miasta Stalowej Woli !!
    Oj dalbym po lapach tym co sie wtracaja w nie swoje sprawy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.