Dominik przyszedł na świat dwie minuty po północy

RZESZÓW. Nowy obywatel stolicy regionu rodził się wraz z Nowym Rokiem

3 kilogramy 770 gramów ważył chłopczyk, który urodził się podczas huku petard i strzałów korków od szampana, równocześnie z życzeniami noworocznymi składanymi w naszych domach. Okazał się nim 59 centymetrowy synek państwa Beaty Błażej i Dariusza Piotrowskiego z Rzeszowa.

Szczęśliwi rodzice małego Dominika wiedzieli, że tegoroczny Sylwester może być dla nich jednym z najszczęśliwszych dni w życiu, bo termin porodu pani Beaty wypadał na 1 stycznia. Gdy więc 31 grudnia koło godziny 21 kobieta poczuła pierwsze skurcze nie zwlekali ani chwili tylko pojechali do Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Ciężarna natychmiast została przyjęta na oddział położnictwa i po przygotowaniach do porodu rodzinnego trafiła na stół porodowy niedługo przed północą. Dominik, widać ciekawy świata wcale nie zwlekał i już dwie minuty po północy trafił w ręce położnych, a potem w ramiona szczęśliwej mamy.

Chłopiec jest trzecim synem pani Beaty, w domu czekają na niego dwaj bracia dwunastolatek i 20 letni student. Rodzice nowego rzeszowianina są bardzo szczęśliwi, że chłopiec jest duży i zdrowy. – Każdej parze polecam poród rodzinny, bo to co się wtedy dzieje bardzo zbliża. Czy Sylwester jest dobrym terminem na poród. Jest równie dobry do porodu jak każdy inny dzień, może nawet lepszy, bo wszyscy są świątecznie nastrojeni, pełni dobrych życzeń na ustach i nadziei w sercu na lepszą przyszłość – mówią zgodnie. Szczęśliwym rodzicom życzymy dużo zdrowia i spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.