Donosiciel pod specjalnym nadzorem

3.qxdUstawa o jawności życia publicznego wprowadzi także nieznaną w polskim prawodawstwie instytucję antykorupcyjną pod znamienitą nazwą sygnalisty – osoby, która poinformuje o nadużyciach, czy o korupcji w swoim miejscu pracy.

Ustawodawca w trosce o ich bezpieczeństwo chce, by „osoby, które działają z pobudek obywatelskich, które mogą być szczególnie narażone na odwet ze strony swoich pracodawców, były poddane szczególnej ochronie prawnej”. Jeśli więc pracownik albo kontrahent przyniesie prokuratorowi informacje/smaczki/donosiki o danej firmie, a ten oceni je jako wiarygodne (będzie to subiektywna ocena), to zostanie objęty ochroną prawną. Mówiąc wprost, takiego pracownika/sygnalisty nie będzie można zwolnić, ani nie będzie można z takim kontrahentem/sygnalistą rozwiązać umowy na czas trwania postępowania (np. przez rok) oraz w rok po jego zakończeniu. Biorąc pod uwagę, jak lubimy na siebie donosić rocznie do urzędów karno-skarbowych wpływa blisko 4 tys. donosów od podatników, myślę, że prokuratorzy będą mieli co robić. Skoro chętnie informujemy o nieprawidłowościach w firmie sąsiada „na pewno nie płaci podatków”, „wyłudza VAT”, „żyje ponad stan”, „nie widać, żeby pracował i nie wiadomo z czego żyje”, „luksusowy samochód, częste wyjazdy zagraniczne i dziecko w prywatnej szkole nie są efektem pracy rąk”, na pewno znajdą się i tacy, którzy „na…ają we własne gniazdo”. Na szczęście fałszywe donosy będą karane, bo „sygnalista” będzie musiał złożyć zeznania pod rygorem odpowiedzialności karnej (pytanie czy to odstraszy złośliwców, dla których podłożenie bliźniemu świni będzie ważniejsze niż życie”. Ale popatrzmy jak zmienił się świat. Za „moich czasów” donosiciel, konfident to osoba zasługująca na pogardę. Stojąca pod pręgierzem opinii publicznej. Teraz zawód sygnalista, czyli nic innego jak donosiciel pod specjalnym nadzorem, będzie wyniesiony na ołtarze, „obywatel”, „patriota”. Wielkie słowa do małych ludzi. Pojęcie etyki zeszło całkiem na psy (z całym szacunkiem dla psów). A zaczęło się niedawno w Poznaniu gdy urzędnicy miejscy zaczęli oferować najemcom miesiąc zwolnienia z czynszu w zamian za obywatelskie zgłoszenie, że sąsiad wynajmuje komuś mieszkanie komunalne, albo że jego lokal jest pusty. I rozsiało się. Bo zło rośnie jak chwast, wszędzie.

Redaktor Anna Moraniec

do “Donosiciel pod specjalnym nadzorem”

  1. Zibi

    A potem będziecie się zastanawiać jak to było w ZSRR kiedy syn donosił na tatę , nieważne czy to była prawda czy impuls sami sobie zgotujecie piekło.

  2. ciekawy

    Czy Bolek to to był już kapuś ,czy tylko” sygnalizator” ???
    ” Oto jest pytanie” , bo taki to ze mnie Hamlet :-0

    A „rozsiało się to” już znacznie wcześniej ,jak każdy wie, a P. Redaktor nie zauważyła :-)

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.