Dopalacze znów trują

Dopalacze wróciły i nadal trują. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Rośnie liczba hospitalizacji związanych z zażywaniem dopalaczy.

Zakaz handlowania dopalaczami nie pomaga. Odżywa handel syntetycznymi używkami. Można je bez problemu zamówić w internecie lub kupić w tradycyjnych sklepach. Mają coraz bardziej skomplikowany skład i są bardzo groźne dla zdrowia. Rośnie także liczba hospitalizacji związanych z zażywaniem dopalaczy.

W zeszłym roku na leczenie zatruć dopalaczami wydano kilka milionów złotych. Główny Inspektorat Sanitarny szacuje, że w tym roku kwota ta może zwiększyć się do 20 mln zł.

Z danych Państwowej Inspekcji Sanitarnej wynika, że pojawia się coraz więcej nowych punktów sprzedaży dopalaczy. Dzięki temu jest większa dostępność. Poza tym są wakacje i młodzież w szuka dodatkowych wrażeń.

W ostatnich miesiącach sanepid interweniował kilkadziesiąt razy zawiadomiony o podejrzeniu, że prowadzony jest handel dopalaczami. Po przeprowadzeniu kontroli w większości przypadków okazywało się, że znajdujące się w obrocie substancje mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Handel dopalaczami odbywa się głównie przez internet. Można je także kupić w  sklepach stacjonarnych jako dodatek do swojej podstawowej działalności np. sprzedaży komputerów. Problem staje się poważny. Skład używek jest coraz bardzie złożony. Ustalenie czym zatruł się pacjent jest coraz trudniejsze. Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego potwierdza, że w składzie używek zabezpieczonych ostatnio przez inspekcję sanitarną zidentyfikowano 24 nowe substancje psychoaktywne o działaniu szkodliwym dla zdrowia. Trafią na listę zakazanych substancji.

Justyna Paszkiewicz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.