Dość wypadków, dość tragedii!

Jak widać na zdjęciu, po jednej stronie drogi krajowej nr 9 jest chodnik, ale do remontu, a po drugiej nie ma go w ogóle. Fot. Autor
Jak widać na zdjęciu, po jednej stronie drogi krajowej nr 9 jest chodnik, ale do remontu, a po drugiej nie ma go w ogóle. Fot. Autor

KOLBUSZOWA GÓRNA. Ludzie chcą normalnie poruszać się chodnikami.

Mieszkańcy Kolbuszowej Górnej od wielu lat nie mogą doprosić się bezpiecznego szlaku dla pieszych. Ludzie chcą nowego chodnika po jednej stronie drogi krajowej nr 9, a po drugiej – remontu dotychczasowego. Burmistrz Jan Zuba (56 l.) nie ma jednak dobrych wieści dla mieszkańców. – Gmina nie może budować chodników przy drogach krajowych, choćby tego chciała i miała na to pieniądze – bezradnie rozkłada ręce.

Kolbuszowa Górna to typowa „ulicówka”, a więc miejscowość zlokalizowana wzdłuż drogi krajowej nr 9. W efekcie tego na tym bardzo ruchliwym odcinku „dziewiątki” dochodzi do wypadków z udziałem pieszych. Niestety, zdarzają się również tragedie…

Sołtys Chmielowiec: – Obiecanki cacanki…
Świadom tego Henryk Chmielowiec (74 l.), sołtys Kolbuszowej Górnej, od lat walczy o bezpieczne ciągi dla pieszych w swojej wsi. Przypomina, że ponad 3 lata temu odbyło się wspólne posiedzenie władz Kolbuszowej i rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak zaznacza, burmistrz Jan Zuba (56 l.) złożył wówczas obietnicę, że przy drodze nr 9 (po stronie południowej) w Kolbuszowej Górnej powstanie cały chodnik.

Efektem tego spotkania było sporządzenie przez gminę dokumentacji, która jednak już za rok traci swoją ważność. Równie istotny, zdaniem sołtysa, jest remont chodnika po stronie północnej. – On jest w bardzo złym stanie – mówi Chmielowiec. – My ten chodnik po kawałku 20 lat temu takim kosztem robiliśmy, a dziś on się rozłazi. Ludzie bardzo narzekają i mówią, że “ten sołtys nic nie robi, bo nic nie ma”. Nie wiedzą jednak, że ja cały czas o to walczę.

Burmistrz: – Temat nie posunął się do przodu
Burmistrz Jan Zuba (56 l.) tylko bezradnie rozkłada ręce: – Sytuacja zmieniła się i gmina nie będzie już budować chodników przy drogach krajowych, choćby bardzo tego chciała i miała na to pieniądz – twierdzi Zuba, zaznaczając, że to nie Rzeszów, ale Warszawa jest decydentem: – Jest krajowa lista, do której zgłosiliśmy budowę chodnika w Kolbuszowej Górnej, określając termin na 2013 rok, a mimo tego temat ten nie posunął się do przodu.

– Na tej liście jest także budowa chodnika przy drodze krajowej nr 9 w Kolbuszowej Dolnej i też nie ma możliwości, byśmy zawarli umowę z GDDKiA na wspólną realizację tej inwestycji – zaznaczył burmistrz, obiecując interwencję w sprawie remontu istniejącego chodnika w Kolbuszowej Górnej. – Wielokrotnie zgłaszaliśmy ten temat w GDDKiA. Zawsze słyszeliśmy, że nie ma na to pieniędzy. Wyślemy kolejne pismo w tej sprawie – zapewnia.

Z rzeszowskiej GDDKiA w sprawie Kolbuszowej Górnej swego czasu otrzymaliśmy taki komunikat: “Powstał krajowy Program Budowy Chodników, który jest systematycznie aktualizowany. Są tam również dwa chodniki z terenu gminy Kolbuszowa. Pozwala to na podejmowanie działań w pierwszej kolejności tam, gdzie problem jest największy”.

Paweł Galek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
W
W
7 lat temu

pan Galek jak zwykle pisze co chce a nie jak jest naprawdę.

jasnowidz
jasnowidz
7 lat temu

Panie Galek, zanim opublikuje Pan zdjęcie radzę sprawdzić datę wykonania. Chodnik w tym miejscu jest przynajmniej od 3 lat! Widzę, że nie wie Pan o czym pisze.

Sylwia
Sylwia
7 lat temu

Zuba okłamuje mieszkańców. Gmina może i powinna współfinansować budowę chodnika realizowaną przez zarządcę drogi krajowej – GDDKiA