Dostaniemy odszkodowanie za spóźniony pociąg

Przez najbliższych kilka miesięcy nawet jeżeli pociąg spóźni się dwie godziny, bo np. zamarzną rozjazdy, to i tak podróżny nie dostanie odszkodowania. Będzie to możliwe dopiero w czerwcu 2011 roku

PODKARPACIE. Polscy pasażerowie są gorszymi klientami kolei niż w pozostałych krajach Unii.

Już od roku pasażerowie pociągów w Unii Europejskiej objęci są prawem do odszkodowania za spóźniony pociąg. Jednak w Polsce nasi podróżni z takich przepisów wyłączeni są do czerwca 2011. Powód: PKP brakuje pieniędzy żeby w takich przypadkach zwracać koszty zakupu biletów. Tym samym polscy pasażerowie są gorszymi klientami kolei niż w pozostałych krajach Unii.

3 grudnia 2009 roku unijne rozporządzenie wprowadziło tzw. trzeci pakiet kolejowy. Dzięki temu jeżeli pociąg spóźni się do dwóch godzin, to przewoźnik musi pasażerowi zwrócić 25 procent ceny biletu, a jeżeli ponad dwie godziny, to 50 procent. W Polsce jednak PKP zdecydowało, że nie stać ich na wypłacanie pieniędzy. Wniosek ten w ub. roku poparł resort infrastruktury i Sejm przyjął nowelizację ustawę o transporcie kolejowym. Nowe przepisy uratowały PKP przed falą odszkodowań, bo do połowy przyszłego roku zawieszono wypłacanie pieniędzy za opóźniony pociąg.

Herbatka zamiast pieniędzy

W ub. roku tylko na krótki okres (od 4 do 31 grudnia 2009) spółka Intercity wdrożyła w życie przepisy unijne i pasażerowie pociągów pośpiesznych oraz ekspresów złożyli aż 408 reklamacji. Również mieszkańcy Podkarpacia domagali się zwrotu pieniędzy za opóźnione pociągi. W pociągach Przewozów Regionalnych zamiast zwrotu pieniędzy oferowano jedynie gorącą herbatę.

- Przyczyną opóźnień są najczęściej usterki sieci kolejowej, np. zamarznięte rozjazdy, pęknięte szyny, czy awarie taboru – informuje Kamil Migała z biura prasowego Grupy PKP. – Są to zdarzenia, na które przewoźnicy nie mają żadnego wpływu i będą się one dziać niezależnie od podejmowanych zdarzeń.

Jak uzyskać odszkodowanie?

Za ponad pół roku również pasażerowie PKP będą mogli składać wnioski o odszkodowania za spóźniony pociąg. Zgodnie z przepisami, kupując bilet na przejazd pociągiem zawieramy umowę z przewoźnikiem, jej nieprawidłowe wykonanie jest podstawą do złożenia reklamacji niezależnie od niesprzyjającej pogody. Zanim złożymy pismo trzeba pamiętać, że najpierw musimy ustalić, do którego z ośmiu działających w Polsce przewoźników kolejowych będziemy kierować pismo. Wystarczy, że odczytamy nadruk na bilecie i będzie wiadomo, która to spółka. Inny sposób, to sprawdzenie kategorii pociągu.

Reklamacja w kasie biletowej

Każda reklamacja będzie rozpatrywana indywidualnie. Pismo o zwrot części ceny biletu można złożyć w kasie biletowej lub oddziale Przewozów Regionalnych. Tam najszybciej kolejarze są w stanie wyjaśnić przyczyny opóźnienia lub odwołania pociągu. Książki reklamacji mają też konduktorzy jeżdżący pociągami. Odpowiedź na reklamację powinna być rozpatrzona niezwłocznie, nie później jednak niż 30 dni od jej przyjęcia. Jeżeli podróżny nie dostanie odszkodowania, to może skarżyć się do Urzędu Transportu Kolejowego. Do pisma trzeba dołączyć kopię biletu, pismo nieuwzględnionej reklamacji i odpowiedzi od przewoźnika.

Mariusz Andres

mandres@pressmedia.com.pl

Fot. Wojciech Preisner

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.