Dream team do poprawki

Stal RzeszA?w do zwyciA�stwa poprowadziA� 4-krotny indywidualny mistrz A�wiata, Amerykanin Greg Hancock ale nawet on nie uniknA�A� wpadki we wczorajszy meczu. Fot. PaweA� Dubiel

Stal RzeszA?w do zwyciA�stwa poprowadziA� 4-krotny indywidualny mistrz A�wiata, Amerykanin Greg Hancock ale nawet on nie uniknA�A� wpadki we wczorajszy meczu. Fot. PaweA� Dubiel

A�UA�EL. 2.LA�. STAL RZESZA�W – MDM KOMPUTERY TA� OSTROVIA. Rzeszowianie nie zachwycili formA� na inauguracjA� sezonu ligowego przy HetmaA�skiej.

W pierwszym tegorocznym meczu, A?uA?lowcy Stali RzeszA?w pokonali przed wA�asnA� publicznoA�ciA� druA?ynA� MDM Komputery TA� Ostrovia. MyliA� siA� jednak ten, kto przypuszczaA�, A?e dream team ze stolicy Podkarpacia rozbije swojego wczorajszego rywala. Przed wczorajszA� inauguracjA� sezonu, wA�rA?d rzeszowskich kibicA?w byA�o trochA� obaw, zwiA�zanych z faktem, A?e Stal nie objechaA�a wczeA�niej A?adnego sparingu, a do meczu z OstroviA� przystA�piA�a po zaledwie kilku treningach na wA�asnym torze. Obawy te potwierdziA�a pierwsza seria startA?w, po ktA?rej gospodarze prowadzili tylko 13-11. Mecz od biegowego zwyciA�stwa rozpoczA�A� Nicklas Porsing, nowy kapitan rzeszowskiej druA?yna, ktA?ra pA?A?niej nie oddaA�a juA? prowadzenie do ostatniego biegu. A?atwo jednak nie byA�o, co z kolei przeA�oA?yA�o siA� na emocje, ktA?rych przy HetmaA�skiej dawno juA? nie byA�o.

Dyskomfort JA�drzejaka

JuA? w biegu juniorA?w fanA?w do czerwonoA�ci rozgrzaA� Arkadiusz Potoniec, ktA?ry po przegranym starcie, na 2. okrA�A?eniu – niczym za startych dobrych czasA?w przy HetmaA�skiej – minA�A� rywali po szerokiej. Rzeszowscy kibice, ktA?rzy mogli jedynie A?aA�owaA�, A?e w skA�adzie Stali zabrakA�o wczoraj chociaA?by jednego wychowanka, byli przede wszystkim ciekawi, co pokaA?e powracajA�cy nad WisA�ok po trzech latach Greg Hancock. Ten, jak przystaA�o na profesjonalistA�, mimo 47 lat na karku, fruwaA� wczoraj po rzeszowskim torze aA? miA�o. a�� CieszA� siA�, A?e wrA?ciA�em do Rzeszowa. Mamy tutaj wspA?lny cel do zrealizowania i bA�dA� robiA� wszystko, abyA�my na koniec sezony mogli siA� cieszyA� z awansu – zapewniaA� jak zwykle uA�miechniA�ty od ucha do ucha Amerykanin, ktA?ry w Rzeszowie zjawiA� siA� w sobotA� i jeszcze tego samego dnia krA�ciA� prA?bne kA?A�ka na torze przy ul. HetmaA�skiej. Wczoraj z kolei juA? pierwszym, pewnie wygranym biegu, robiA� rundA� honorowA�, witajA�c siA� jeszcze raz rzeszowskimi kibicami. Na jego tle zdecydowanie gorzej spisaA� siA� inny nowy nabytek Stali, Tomasz JA�drzejak. – MyA�laA�em, A?e to nigdy nie nastA�pi. WybraA�em jednak ofertA� Rzeszowa. Jestem najemnikiem, ktA?ry zrobi wszystko, A?eby pojechaA�, jak najlepiej. Nie ukrywam jednak, A?e to nie jest dla mnie komfortowa sytuacji – mA?wiA� przed zawodami a�zOgA?ra�?, ktA?ry A?uA?lowego rzemiosA�a uczyA� siA� wA�aA�nie w Ostrowie Wlkp., a ktA?ry wczoraj juA? na samym poczA�tku musiaA� oglA�daA� plecy Nicolaia Klindta. Rzeszowianie doA�A� dA�ugo rozkrA�cali siA� wczoraj i w poA�owie meczu mieli w zapasie zaledwie 6 pkt. (24-18). To pozwalaA�o jednak goA�ciom na skorzystanie z rezerwy taktycznej (Klindt za Dolnego). Ta przyniosA�a piorunujA�cy efekt (1-5) i wynik nadal byA� sprawA� otwartA�. ChwilA� pA?A?niej, gdy Nick Morris jak dziecko daA� siA� ograA� na trasie Renatowi Gafuwori, na stadionie daA�o siA� sA�yszeA� pierwsze tego popoA�udnia gwizdy. Sytuacji nie uspokoiA� nawet Hancock, ktA?ry doA�A� nieoczekiwanie musiaA� oglA�daA� plecy rewelacyjnie spisujA�cego siA� wczoraj Klindta (31-29). Ten wygrywajA�c start, zamknA�A� Amerykanina przy krawA�A?niku i pomknA�A� do mety po 3 pkt. Dopiero para Morris – JA�drzejak wprowadziA�a nieco spokoju w szeregach biaA�o-niebieskich, ktA?rzy ponownie wyszli na 6-punktowe prowadzenie (36-30).

Hancock jak w Grand Prix

Nie oznaczaA�o to jednak koA�ca emocji, bowiem ostrowianie nadal stawiali siA� mocno. Niezwykle cenne zwyciA�stwo nad Bjarne Pedersenem odniA?sA� w 12. biegu Edward Mazur i kibic juA? mogli sobie ostrzyA� apetyty na nastA�pny wyA�cig, w ktA?ry spotkaA�y siA� prawdziwe tuzy obu druA?yn: Hancock, Porsing kontra Klindt i Gafurov. Przed nim Amerykanin chyba zamknA�A� oczy i wyobraziA� sobie, A?e startuje w Grand Prix, bowiem wystrzeliA� spod taA�my niczym z katapulty. A A?e niemal szorujA�cy tylnym koA�em po bandzie Nicklas Porsing, na przeciwlegA�ej prostej doA�A�czyA� do Hancocka, rzeszowska para – przy owacji kibicA?w na stojA�co – pomknA�A�a do mety po dublet, ktA?ry zapewniA� Stali wygranA� w caA�ym meczu. a�� Jest super! CieszA� siA�, A?e ponownie mogA� A�cigaA� siA� w Rzeszowie a�� cieszyA� siA� Hancock. – DziA�kujemy za A�wietny doping. JesteA�cie kochani! ByA�o trochA� nerwA?wki, za co przepraszamy – mA?wiA� do kibicA?w debiutujA�cy w roli menedA?era Stali MirosA�aw Kowalik.

STAL RzeszA?w – MDM KOMPUTERY TA� OSTROVIAA� 52-38

STAL: 9. N. Porsing 12+1 (3,2,2,2*,3), 10. N. Morris 5+2 (1,1*,1,2*), 11. E. Mazur 7+1 (1,2*,1*,3,0), 12. G. Hancock 13+1 (3,3,2,3,2*), 13. T. JA�drzejak 12 (2,3,1,3,3), 14. A. BieliA�ski 0 (w,t,0), 15. A. Potoniec 3 (3,0,0)

MDM KOMPUTERY TA� OSTROVIA: 1. B. Pedersen 7+2 (2,0,2*,2,1*), 2. P. Dolny 2 (0,1,-,1,-), 3. K. Brzozowski 1 (0,1,w,0), 4. R. Gafurov 10 (2,2,3,1,2,d), 5. N. Klindt 13 (3,3,3,3,0,1), 6. K. Nowacki 3+1 (2,0,1*), 7. M. StudziA�ski 2 (1,1,0).

NC: 67,50 s – Niklas Porsing (1. bieg). SA�dziowaA� Tomasz Proszowski (TarnA?w). WidzA?w 6 tys.

mj

A�

do “Dream team do poprawki”

  1. ggg

    Renatowi Gafuwori…bezpłatny stażysta, czy może jest nowy żużlowiec Renat Gafuwor(i), chociaż i wtedy brzmiałoby chyba Renatowi Gafuworowi…ehhh

  2. Antek

    Zawodnik który dzień wcześniej startował za granicą nie powinien jechać na zawodach;Przykład Morris.Pozdrawiam!

  3. Piotrek

    Czarne od brudu i ptasich odchodów krzesełka. Oto obraz stadionu miejskiego w „Stolicy Innowacji”. Strach było siedzieć na nowej trybunie, żeby przypadkiem coś nie spadło na głowę. Czy tak ma wyglądać sportowa wizytówka wojewódzkiego miasta? Ktoś odpowiada za porządek i czystość na stadionie?

    • ROMAN

      No na starej trybunie było czysto – tych ” obsrywaczy ” bylo mało zaobserwowalem 5- siedziały na konstrukcji dachu cztery latały po owalu trybun potem trzy odleciały a nadlecialy cztery
      Ale cały czas ich liczba : siedzących i latających w ciągu całych zawodów nie przekraczała 12 szt – czyli jednak cuś się stalo że ich było tak mało

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.