Drogie drogi

Fot. Wit Hadło

- Fala bankructw firm zaangażowanych w inwestycje drogowe realizowane przede wszystkim pod kątem Euro 2012, sprowokowała pytania o przyczyny tej masowej upadłości.

Do najczęściej przywoływanych należą te związane z procesem zamówień publicznych – przede wszystkim selekcja wykonawców w oparciu o jedno tylko kryterium, którym jest cena realizacji zlecenia. Cena oferowana przez potencjalnego zleceniobiorcę musi mieć bezwzględne uzasadnienie wynikające z rzetelnego i długofalowego planowania finansowego. W przypadku przedsięwzięć o tej skali (przede wszystkim wybór podwykonawców o różnej specjalizacji), proces planowania finansowego jest złożony i wymagający czasu. W warunkach presji czasowej – a ta jest immanentną cechą tego typu postępowań – w konfigurowaniu założeń prognoz biznesowych często wygrywa bylejakość, która w finale ma katastrofalne skutki dla wykonawcy. Jako Instytut również bierzemy udział w przetargach, na przykład na sporządzenie wycen biznesowych. W wielu przypadkach opracowanie takiej ekspertyzy wymaga zaangażowania zewnętrznych ekspertów (podwykonawców) – rzeczoznawców majątkowych, osób mających uprawnienia w zakresie wyceny np. złóż (jeśli wyceniany podmiot eksploatuje jakiś surowiec, jego pokłady determinują wartość biznesu, którą należy wycenić), specjalistów z zakresu ryzyk środowiskowych (np. w przypadku spółek chemicznych), czy w niektórych sytuacjach ekspertów z uprawnieniami konserwatora zabytków. Aby określić dobrze cenę, jaką możemy jako zleceniodawca zaoferować w przetargu, każde z zadań przypisanych do wyspecjalizowanych ekspertów należy odpowiednio wyrazić w pieniądzu – ile nas to będzie kosztować.

Plany mają też to do siebie, że zakładają jakiś margines zmian pewnych kwot w przyszłości (np. wzrost kosztów) – bezwzględnie powinny być sporządzane wariantowo. W mojej ocenie, w dużym stopniu za obecny stan rzeczy odpowiada po prostu kiepskie planowanie finansowe. Mówiąc o przyczynach bankructw firm budujących nasze drogi, nie można też nie odnieść się do pytania – jak to właściwie jest, budujemy tanio, czy drogo? Co rusz, czytając codzienną prasę, natrafić można na informacje, pokazujące koszt wybudowania 1 kilometra dróg w Polsce (w przypadku warszawskiej obwodnicy jest to na przykład ok. 200 mln zł, czyli więcej niż kosztuje kilometr dróg budowanych w Alpach, czy na bagnach Florydy). Patrząc na kolejną bankrutującą firmę zaangażowaną w budowę dróg w Polsce, nasuwa się ironiczna refleksja, że chyba jednak budujemy za tanio…

Dr. Wiktor Cwynar, wicedyrektor Instytutu Badań i Analiz Finansowych Wyższej Szkoły informatyki i Zarządzania.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.