Duchowe show na Baranówce. ZDJĘCIA

Bóg jest z Tobą. Bóg jest w każdym z nas. Ty i ja jesteśmy dziś właśnie tutaj. To my zostaliśmy wybrani, by się razem spotkać. To nie był przypadek - kiedy te słowa płyną ze sceny, publiczność reaguje na nie bardzo spontanicznie.

Podczas koncertu Jednego Serca Jednego Ducha w Rzeszowie nie tylko zabrzmiały największe przeboje piosenki religijnej.

- Jeśli nie spłynie na nas łaska Ducha Świętego, będzie to tylko zwykły koncert, jeden z wielu. Prośmy: Jezu, pomóż, Jezu, daj mi moc, Jezu, dotknij mnie, abyśmy mogli przeżyć tu coś dobrego, poczuć coś wyjątkowego – mówi ze sceny Jan Budziaszek, perkusista “Skaldów” do tysięcy ludzi, którzy zgromadzili się w Boże Ciało w Parku Sybiraków na koncercie Jednego Serca Jednego Ducha.

Są tu dzieci, młodzi i nieco starsi, zdrowi i niepełnosprawni, świeccy i osoby duchowne, przedstawiciele władz i zwyczajni Kowalscy. Są mieszkańcy m.in. Szczecina i Otwocka, grupy z Ciężkowic, Grodziska Dolnego, Brzozowa, Jasła, Stalowej Woli, Kańczugi, Lubaczowa. W sumie: ile osób? – Czy to ważne? Pewnie 20 tysięcy. My rozdaliśmy na placu około 24 tysięcy świec – mówi ks. Andrzej Cypryś, jeden z głównych organizatorów.

Po co przyjechali? Aby słuchać, śpiewać, tańczyć i modlić się. Bo tylko tu mogą zapomnieć o codziennych kłopotach, naładować duszę pozytywną energią, podzielić się doświadczeniami, a co ważniejsze poczuć duchową opiekę “z góry” i więź z drugim człowiekiem.

Może dlatego niektórzy nie potrafią słowami wyrazić tego, co im daje ten jedyny koncert, a zamiast tego w ich oczach widać łzy… – Ludzie dzwonią do nas i SMS-ują, to znaczy, że było dobrze – cieszy się ks. Andrzej Cypryś. – Bogu, dzięki…

ZOBACZ ZDJĘCIA!

bes

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.