Dużo walki i gole kuriozum

Fot. Wit Hadło

RESOVIA II – ORZEŁ PRZEWORSK. Goście zostali nagrodzeni za grę do końca.

Szlagier kolejki nie rozgrzał przemarzniętych do szpiku kości kibiców. Obejrzeliśmy za to dużo walki i gole tracone w kuriozalnych okolicznościach.

Celujący w awans Orzeł miał prawo obawiać się meczu w Rzeszowie. Na własnym boisku Resovia II rzadko traci punkty, ponadto zespół mógł zostać wzmocniony piłkarzami z drugiej ligi, bo podopieczni Marcina Jałochy w ten weekend mieli wolne (walkower z KSZO). Posiłki jednak nie nadciągnęły i chyba dobrze. Drugi garnitur powinien zdobywać doświadczenie właśnie w meczach z takimi rywalami jak Orzeł. Wybieganymi, grającymi do przodu, bez kunktatorstwa.

Sprawdzian wypadł średnio, choć nastroje w resoviackim obozie mogłyby być zgoła odmienne. W doliczonym czasie żaden z zawodników gospodarzy nie wybił jednak piłki sprzed własnej bramki, Maciej Lech uderzył czysto, tuż przy słupku i Orzeł po raz drugi w tym spotkaniu odrobił straty. Dwa tygodnie temu Resovia zwyciężyła po golu Daniela Góry w 93. minucie, wczoraj los zabrał, to co jego, w myśl porzekadła, iż suma szczęścia równa się zeru.

Pozyskany zimą ze Stali Mielec napastnik w 65. minucie trafił na 2-1, wcześniej i później jego koledzy mieli okazję, by podwyższyć i odebrać rywalowi ochotę do walki. Jednak nie uczynili tego. Druga połowa była lepsza od pierwszej, ale to przed przerwą byliśmy świadkami goli traconych w przedziwnych okolicznościach. Najpierw bramkarz Orła łapał piłkę tak nieudolnie, iż praktycznie sam wpakował ją sobie do siatki. Strzelał z wolnego Marcin Pietrucha. Z 30 metrów i wprost w…nieszczęsnego Bartosza Drzystka. Goście wyrównali po wolnym pośrednim. W tym wypadku nie popisał się bramkarz Resovii, który zamiast wybić piłkę, złapał ją w ręce po zagraniu Sebastiana Fedana.

RESOVIA II 2
ORZEŁ 2
(1-1)
1-0 Pietrucha (35.)
1-1 Gawłowski (40.)
2-1 Góra (65.)
2-2 Lech (90.)
Resovia II: Mech – Pietrucha, Ślęzak, Baran, Świst – Adamski (79. Rop), Szalacha, Codello, Fedan – Krawczyk, Warchoł (46. Góra).

Orzeł: Drzystek – Jędryka (77. Kocur), Sykała, Vaskovets, Laska – Lech, Mazur (83. Mokrzycki), Broda, Zięba – Florek, Gawłowski (90. Tworzydło).
Sędziował Paweł Mokrzycki (Mielec). Żółte kartki: Pietrucha, Krawczyk. Widzów 100.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.