Dwie bitwy pod Wawelem

W pierwszym finałowym starciu w Sanoku emocji nie brakowało. Podobnie będzie zapewne podczas dwóch weekendowych spotkań w Krakowie. Fot. Wit Hadło

HOKEJ. FINAŁ PLH. Martin Vozdecky bohaterem pierwszego starcia w Sanoku.

W pierwszym finałowym meczu PLH, hokeiści Ciarko PBS Bank pokonali w Arenie Sanok po dogrywce obrońcę mistrzowskiego tytułu, ComArch Cracovię 3-2. Kolejne dwa mecze w piątek i sobotę w Krakowie. Z obu spotkań bezpośrednią transmisje przeprowadzi TVP Sport.

Bohaterem pierwszego finałowego starcia był najskuteczniejszym zawodnik Ciarko, Martin Vozdecky, który najpierw wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a w pierwszej minucie dogrywki zapewnił sanoczanom zwycięstwo. – Emocji w tym meczu na pewno nie brakowało, ale tak to właśnie ma wyglądać. Przecież to jest finał, najważniejsze mecze sezonu. W pierwszej tercji lepsza była Cracovia, my tę część meczu przespaliśmy. W II to my dyktowaliśmy warunki, ale byliśmy nieskuteczni. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy wielu okazji i dlatego było dramatycznie do ostatnich sekund, no a później musieliśmy grać dogrywkę. Nie możemy patrzeć na styl naszego zwycięstwa, najważniejsza jest wygrana i to, że prowadzimy 1-0 – oceniał pierwsze starcie zawodnik Ciarko, Martin Vozdecky. Obok niego pierwszoplanowymi postaciami byli bramkarze obu drużyn. Okazję do pokazania swoich umiejętności miał zdecydowanie częściej golkiper Cracovii, Rafał Radziszewski, który popisał się aż 42 udanymi interwencjami.

Wykorzystać sytuacje

Sanoczanie mogli w pierwszym meczu uniknąć dogrywki, ale pod koniec regulaminowego czasu gry dogodną okazję zmarnował Gruszka, który nie trafił do pustej bramki. – Całe szczęście, że Martin strzelił gola na 3-2 i nie musieliśmy czekać na karne. Spodziewaliśmy się wyrównanego spotkanie i takie było. To nie jest już ta sama Cracovia co w fazie zasadniczej i nastawiamy się na ciężką walkę w kolejnych meczach. Przed nami dwa pojedynki w Krakowie. Zarówno my, jak i oni na pewno czują już skutki długiego i ciężkiego sezonu. W Krakowie musimy zagrać konsekwentnie w obronie i przede wszystkim musimy wykorzystywać swoje sytuacje, bo może ich już nie być tak dużo, jak w pierwszym meczu. Na wyjeździe nie możemy iść od razu na hura do przodu, dlatego też zagramy nieco bardziej ofensywnie – zapowiada sanocki napastnik, Dariusz Gruszka.

CIARKO PBS BANK Sanok    3
COMARCH CRACOVIA    2
(1-1, 0-0, 1-1, dogr. 1-0)
1-0 Vozdecky (3.), 1-1 Kostuch (4.), 2-1 Kolusz (52.), 2-2 Kosidło (53.), 3-2 Vozdecky (61.)
CIARKO PBS: Odrobny – Mojzis, Dronia, Vozdecky, Zapała, Kolusz – Kotaska, Rąpała, Gruszka, Dziubiński, Malasiński – Kubat, Gurican, Vitek, Krzak, Strzyżowski – Skrzypkowski, Bułanowski, Mermer, Milan, Radwański
CRACOVIA: Radziszewski – Wajda, Besch, D. Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik – Prokop, Kulik, Martynowski, Dvorak, Kostuch – Kowalówka, Witowski, Sucharski, Rutkowski, Piotrowski – Kosidło, Biela, Chmielewski.
Sędziowali: Maciej Pachucki i Tomasz Radzik. Kary: 4 i 8 min. Widzów 3,5 tys. Stan rywalizacji play-off (do 4 zwycięstw): 1-0 dla Ciarko PBS Bank Sanok.

CRACOVIA – SANOK
piątek, godz. 20
sobota, godz. 19.30
Transmisja TVP Sport

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.