Dwie kobiety utonęły w Wilczej Woli.

Fot. KWP

RZESZÓW, WILCZA WOLA. Tragiczny początek wakacji na Podkarpaciu. W Zalewie w Wilczej Woli utonęły dwie kobiety, mieszkanki Rzeszowa.

18 i 20-latka ze znajomymi wypoczywały w piątek nad wodą. Jak udało ustalić się Policji, cała grupa grała w piłkę wodną. Gdy piłka została wybita dalej na wodę, kobiety zadecydowały, że po nią popłyną. Kiedy  zbliżały się już do celu, nagle zniknęły pod wodą.  Próbowali wyciągnąć je koledzy, niestety nie zdołali zlokalizować w wodzie koleżanek.

Akcja poszukiwawcza prowadzona przez policjantów i strażaków nie przyniosła wczoraj rezultatów. Dziś rano poszukiwania zostały wznowione. Przed południem płetwonurkowie wydobyli ciała dwóch mieszkanek Rzeszowa, które wczoraj wieczorem utonęły w Zalewie w Wilczej Woli.

KWP, pb

do “Dwie kobiety utonęły w Wilczej Woli.”

  1. xyz

    znam te dziewczyny. Nawet nie bedac pod wplywem alkoholu może dojsc do tragedii, jesli nie umiesz plywac to zaczynasz sie ‚szamotac’ z woda, panikowac. to sie stało tuż przy brzegu :(

  2. wirek

    Idąc płycizną wpadam w głebine…i co??, Gdy nie byłem po wpływem alkoholu,nie wskoczylem nagle do zimnej wody,nie jestem chory,zaczynam po prostu pływać,bo stracilem grunt pod nogami.Taki jest odruch człowieka potrafiącego pływać..W tym zbiorniku nie ma wirów,to nie np. Wisla,San…Coś tu było nie tak…

  3. pola

    To straszne co się stało. Współczuje rodzinom…..
    Takich dzikich kąpielisk gdzie nie ma ratowników jest na podkarpacku cała masa. Władze coś powinny z tym zrobić!! Ale ludzie tez są sami sobie winni. Jeśli chce sobie popływać idę na basen. Trzeba zapłacić ale wiem ze w razie wypadku ktoś mnie uratuje. Ludzie uważacie bo nie trzeba dużo żeby doszło do tragedii.

  4. Irek

    To straszne . Niestety od wielu lat ten zbiornik zdradliwie pochłania wypoczywajace tami ludzkie istnienia. Sa tam miejsca gdzie zwyczajowo kąpią się dorośli z małymi dziećmi i jest płytko nawet do ok 50 i wiecej metrów od brzegu. Są też miejsca, że kilkumetrowa głębia jest blisko brzegu, często w sąsiedztwie tych płytkich miejsc. Wystarczy w zabawie odejść nieco w bok od płycizny np. za piłką i jest głęboko. Ludzie o tym często nie wiedzą i niejednokrotnie widziałem zachłyśnięcia a nawet kogoś wyciągałem na płytką wodę. Myślę,że juz wystarczy tych bezsensownych śmierci i czas przynajmniej oznaczyć te głębokie miejsca np. bojkami z ostrzeżeniem o głębi i niebezpieczeństwie. Kiedyś były tam wyznaczane kąpieliska i ochrona ratowników. W dobrą pogodę nad zbiornikiem przebywa ogromna ilość ludzi i jak widać ich bezpieczeństwo nikogo nie interesuje.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.